W 2012 r. na trasie Gigantour wraz z headlinującym Megadeth występowali m.in. Volbeat. Na trasie wspierał ich wtedy chwilowo Hank Shermann (Mercyful Fate). Tak się złożyło, że akurat wtedy koncert miał odbyć się w Dallas, gdzie mieszka sam King Diamond. Pojawił się więc pomysł, aby połączyć siły i wspólnie z Królem wykonać klasyk Mercyful Fate – „Come To The Sabbath”, ale… jak mówi Shermann:

Ale najwyraźniej Dave Mustaine nie chciał, żeby King wyszedł na scenę i śpiewał jakiekolwiek satanistyczne teksty, czy o co mu tam chodziło… Tak więc King przyszedł na koncert i pokazano mu… powiedziano mu, „Hej, King, nie masz pozwolenia od Mustaine’a, z jakiegokolwiek powodu”.

Volbeat ostatecznie zagrali sam początek utworu, a King zaśpiewał tekst… z widowni.

To było dość zabawne. O co w tym wszystkim chodziło, naprawdę nie mam pojęcia. Nie wiem, czy Mustaine nagle odnalazł Boga, czy co. [śmiech] To było dość dziwne, wiesz, w dawnych czasach byli bardzo dobrymi przyjaciółmi… Megadeth byli na trasie z Diamondem w latach ’80. Wiele się więc zmieniło w tym zespole. Ale to dobrzy goście… lubię ich i nagrali nieco fajnych płyt przez lata.

king diamond dave mustaine

Ostatecznie King Diamond zaśpiewał wraz z Volbeat na wydanej rok później płycie w utworze „Room 24”.

Z kolei Dave Mustaine, który jeszcze jakiś czas temu faktycznie miał duży problem, by choćby występować na festiwalach, gdzie w line-upie byli np. Rotting Christ, czy Dissection (Megadeth wycofywało swój udział), w wywiadzie dla izraelskiego „Met Al Metal” w 2014r. przyznał, że zmienił już nieco swoje podejście do współdzielenia sceny z takimi zespołami:

To po prostu osobista preferencja, jaką ówcześnie miałem. Nauczyłem się teraz wiele więcej. Gdy pojawiała się sposobność zagrania z kapelami, które stawały w opozycji do moich osobistych, politycznych, duchowych, czy jakichkolwiek innych wartości, to było to coś pomiędzy mną a moim stosunkiem do Boga. Nie wymuszam już tego na kimkolwiek. Na początku nie wiedziałem, co i jak, i stąpałem ostrożnie. I myślę, że każdy mógł mnie wtedy ocenić na zasadzie, że, „Wiesz co?! Dave popełnił duży błąd. Dołączył do nowego klubu i nie znał wszystkich zasad, więc zamiast łamać zasady, kazał się wszystkim odpieprzyć.” To nie ja, stary. Lubię robić rzeczy właściwie. Stąpałem więc ostrożnie, nauczyłem się o tym wiele i otworzyłem umysł na te sprawy.

W jednym z wywiadów dot. albumu Dystopia wyraził również dumę z tego, że utwór „Bullet To The Brain” i kilka innych „bardzo przypominają stare Mercyful Fate, mroczne, demonicznie-brzmiące rzeczy Kinga Diamonda”, po czym dodał, że nawracając się na Boga „nie wiedział, co ma kurwa robić”, w zw. z czym „odłożył pewne rzeczy na półkę na chwilę, żeby zobaczyć, czy odnalazł nową prawdę”, bo „jeśli nie, to zawsze mógł wrócić do starej”.

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *