Chris Jericho zapytał w swoim podcaście Dave’a Mustaine’a o to, czego byłoby trzeba, by Wielka Czwórka Thrashu znów znalazła się razem na scenie.

dave mustaine 2014

Dave odparł:

Myślę, że Wielka Czwórka, to co razem zrobiliśmy, było bardzo ważne. To było potrzebne z wielu powodów. Wiesz, jeśli znów do tego dojdzie, to będzię świetnie. Jeśli nie, ludzie mieli okazję zobaczyć coś naprawdę znaczącego.

Czy powinienem się do tego przyłączyć? Wiesz, wolałbym to robić z właściwych powodów. Myślę, że – wiesz – Megadeth jest teraz w miejscu, w którym nasz sukces osiągnął taki stopień, że chcielibyśmy kontynuować to, co robimy, na własną rękę. Więc jeśli mamy zrobić kolejne Big 4, to wolałbym, żeby było to coś, z czego odejdziemy równie zadowoleni co Metallica. To nie jest „Metallica i ta pozostała trójka.”

Z drugiej strony pamiętamy słowa Toma Arayi, który nie wierzył, by doszło do kolejnych występów w ramach Big 4 z uwagi „na moralną politykę jednego z zespołów”, przywołując bliżej niezidentyfikowaną sytuację z koncertu w Nowym Jorku, która „wszystkich wprawiła w osłupienie”, lecz pomimo której – na szczęście – doszło do koncertów.

3 Komentarze Dave Mustaine mówi, czego trzeba, żeby Big 4 zagrała raz jeszcze

  1. Kec

    Czyli w skrócie rudy znów ma problem żeby supportować innych. Megadeth to naprawdę świetna kapela i być może ma nawet więcej udanych krążków niż Slayer i Metallica. Ale czy Dave tego chcę czy nie jego zespół nie będzie popularniejszy niż wyżej wymieniona dwójka. Meta miała swój wielki przełomowy mainstremowy moment, a Slayer jest spoiwem między naprawdę ciężkimi rzeczami (death, black itd), a nieco bardziej klasycznym metalem. o „wągliku” nawet nie wspominam bo nigdy jakoś nie rozumiałem zachwytu nad tą kapelą wg mnie było sporo lepszych (Testament, Exodus, Death Angel). Także albo rudy się zgodzi żeby być trzeci w kolejce albo koncertu wielkiej czwórki nie będzie.

    Reply
  2. Igor

    „Z drugiej strony pamiętamy słowa Toma Arayi, który nie wierzył, by doszło do kolejnych występów w ramach Big 4 z uwagi „na moralną politykę jednego z zespołów”, przywołując bliżej niezidentyfikowaną sytuację z koncertu w Nowym Jorku, która „wszystkich wprawiła w osłupienie”, lecz pomimo której – na szczęście – doszło do koncertów.”

    O co dokładnie tu chodzi?

    Reply
    1. h-a-r-v

      To zasadniczo wszystko, co zostało przez Toma powiedziane. Nie wiadomo, ale wszyscy wskazują palcem na Mustaine’a. Chodzi o jakiś zakulisowy incydent po prostu.

      Reply

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *