Szef Megadeth, czyli Dave Mustaine, udzielił wywiadu w niedawnej audycji Full Metal Jackie. Padło w nim kilka interesujących kwestii, które tłumaczymy poniżej. Całą rozmowę możecie przesłuchać pod tym linkiem.

David Ellefson niedawno napisał na Facebooku, że obaj zaczęliście pracować nad pomysłami na nowy album. Co takiego podoba ci się najbardziej w początkowym stadium pisania utworów?

Świadomość tego, że kiedyś będzie to gotowy produkt. Tworzenie kawałków to zawsze frajda, nie mieliśmy jednak dużo czasu pomiędzy kilkoma ostatnimi płytami. Nagrywaliśmy podczas tras koncertowych, a gdy wracaliśmy do domu, od razu kierowaliśmy się do studia. Posiadając teraz luksus tego, że można usiąść przy utworach przez dłuższą chwilę i przetrawić je, jest naprawdę pomocne. Mieliśmy ten rodzaj wolnego czasu, gdy zrobiliśmy ,,Countdown To Extinction”, tak samo przy ,,Rust In Peace”.
,,Peace Sells, But Who’s Buying?” pisaliśmy podczas trasy, przez 72 tygodnie. To było jedna z najdłuższych tras w moim życiu. Jeśli zaś mowa o „Killing Is My Business”, to na jego napisanie miałem całe życie.
Tak więc jeśli chodzi o wielu następców tych super-popularnych albumów, to część z nich została wydana bez tak dużej ilości czasu na rozwijanie utworów. Dzięki temu czuję się teraz naprawdę pewny siebie.

Dave, jak bardzo zmieniłeś się jako muzyk, jeśli brać by pod uwagę kierunek, w którym ewoluował twój styl oraz to, jaka muzyka, poza twoją własną, cię inspiruje?

Uwierzcie mi lub nie, ale zacząłem się czuć bardzo komfortowo w swojej własnej skórze. Przez długi czas naprawdę nie wierzyłem w swoje gitarowe umiejętności, jest w tym dużo szkód psychicznych, które miały miejsce na przestrzeni lat po tym, jak opuściłem Metallikę. Chodzi o te wszystkie negatywne rzeczy, które o mnie mówiono. Nie zamierzam mówić, że to mnie bolało, ponieważ zabrzmiałbym wtedy jak cipka, ale było to wszystko bardzo zniechęcające. W pewnym momencie zacząłem sobie jednak zdawać sprawę, że „Wow, to jest właśnie to, co chciałem robić. Zainspirowałem wielu ludzi i prawdę mówiąc, bawię się teraz dobrze, więc muszę się przestać nad sobą użalać”.

Wtedy, widząc sukcesy płyt, frekwencję na koncertach, pozycje na listach, podczas gdy ja jestem gitarzystą… Koniec końców, to sprawia, że czuję się świetnie. I wciąż – zawsze wracam do tej samej rzeczy, Jackie, mówiłem ci to już wcześniej – nie ważne, co ktoś o mnie mówi, ja wiem, że fani są zaangażowani i wierzą we mnie, w nas. To najwspanialsza rzecz na świecie. Świadomość tego, że moja gra na gitarze pomaga wdowom i sierotom. To takie wspaniałe.

Czy mógłbyś nam powiedzieć coś na temat tego, na jakim etapie stoją sprawy związane z nową muzyką?

Pracuję aktualnie nad nowymi utworami. Wysłałem jeden utwór managementowi. Ponownie współpracuję z Ronem Laffitte. Trzymałem się z Ronem w okresie największych albumów Megadeth – ,,Rust”, ,,Countdown” i ,,Youthanasii”. Jest fanem metalu, jesteśmy też przyjaciółmi od naprawdę długiego czasu. Byłem zainteresowany, jaka jest jego opinia, ponieważ ostatni koleś, który nami zarządzał, był świetnym facetem, ale nie był zbytnio zawzięty, jeśli wiesz co mam na myśli. Tak naprawdę niezbyt rozumiał metal i gdy wysyłaliśmy mu utwór, on mógł powiedzieć, że to było świetnie, ale ja w głębi duszy tak naprawdę myślałem: „Tak? A co ty wiesz?”

Wysłałem utwór do Rona, a on zwariował. Powiedział, że to jak old-schoolowy materiał i że „Nie może doczekać się, co z tego wyniknie”. Ron to koleś, który nie mówi takich rzeczy, jeśli tak nie myśli.
Chłopaki z kapeli również są tym podekscytowani. Na moim Pro Toolsie, z którego korzystam, mam ponad 130 utworów, nad którymi pracuję – fragmenty materiału, które zapisuję, pracuję nad nimi, ulepszam, czynię bardziej złożonymi, melodyjnymi albo cięższymi, tego typu rzeczy. Jestem gotowy, żeby zaczynać. (śmiech)

Chcę zobaczyć, co zrobią kolesie z zespołu- czy zamierzają odpoczywać i po prostu na mnie polegać, czy może mają w rękawie jakieś pomysły. Inna sprawa jest taka, że utwór to nie tylko muzyka – to również tekst i melodia. Mogę mieć świetnie brzmiący kawałek, ale linia wokalna może być do dupy. (śmiech) Tak więc posiadanie kogoś, kto też jest zaangażowany i mówi: „Hej, spróbuj tego”, jest również wspaniałe.

Dave Mustaine (Megadeth): "Mam ponad 130 utworów, nad którymi pracuję"

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *