Lider Megadeth udzielił ostatnio wywiadu Full Metal Jackie, w czasie którego opowiedział trochę na temat nadchodzącej płyty i o muzykach, którzy grają w jego zespole. Poniżej jego najważniejsze wypowiedzi.

O nadchodzącym 15. albumie Megadeth:

Cokolwiek się wydarzy wchodzę do studia 2 marca. Jest to już ustalone. Powiedziałem wytwórni, że już nigdy nie zrobię radiowego utworu, ponieważ wiesz, że to jest to czego chcą wytwórnie. Najbardziej ekscytującą rzeczą na tę chwilę jest katalogowanie utworów z całej mojej kariery. Mam tam rzeczy od microkaset po kasety magnetofonowe. Nie mam żadnych 8-ściezkowych nagrań, ale różne inne które mogą się znaleźć na różnych nośnikach, w tym ręcznie pisane tabulatury. Zarchiwizowanie tego wszystkiego zajęło mi 3 lata.

O procesie pisania nowych utworów:

Mamy tam sporo muzyki. Sporo fragmentów zachowanych z okolic sesji „Peace Sells”, „So Far, So Good…”. Rzeczy, które słucham i myślę „Jak ja to grałem?”. Więc wrzucam to do urządzenia, słucham, zwalniam i wyciszam cały hałas w tle by usłyszeć co wtedy robiłem. Są tam „rozwalające riffy”. To ekscytujce.

O radiowych utworach z poprzednich płyt:

To było zmorą Megadeth. Kiedy w 1992 wyszła płyta „Countdown To Extinction” mieliśmy wiele radiowych utworów – od „Countdown…” przez „Youthanasia”,Cryptic Writings”,Risk” i tak dalej. Było coraz więcej radia. Kocham te wszystkie utwory, ale to nie to co chcą usłyszeć fani Megadeth. Oni chcą chcą usłyszeć ‚The Conjuring’, ‚Set The World Afire’, rzeczy jak ‚Devil’s Island’, ‚Holy Wars’. I ja to rozumiem, napisałem te utwory. Mogę to zrobić we śnie. Ale kiedy ktoś mówi „to jest to co masz zrobić”, wiesz, słuchasz, albo nie.

O byłych muzykach Megadeth:

To, że byli częścią zespołu zależało od tego czy byli mieli talent i wpasowali się w kapelę, czy też byli użyteczni. Mieliśmy kilka sytuacji w przeszłości, kiedy wykruszył się skład z „Rust In Piece” przyszedł Jimmy DeGrasso [perkusja]. Jimmy był świetnym muzykiem; ale nigdy naprawdę się nie zgraliśmy. To samo z Al’em Pitrellim [gitara]. Kocham tych dwóch gości jako ludzi i mam dla nich dużo szacunku jako muzyków, ale z jakiś powodów, nigdy tak naprawdę nie znaleźliśmy równowagi między nami. Kiedy gra się razem w zespole, to jesteś z ludźmi tak blisko jak tylko możesz nie uprawiając z nimi seksu. Chodzi mi o to, że nie można być bliżej niż członek zespołu. Po nich w kapeli byli James Lomenzo, James MacDonough, Glen Drover, Shawn Drover, Chris Broderick… ci wszyscy kolesie… fani nie chcą tych gości w Megadeth.

O tym, że wielu uważa Megadeth za solowy projekt Mustaine’a:

Myślę, że to nie fair i dyskredytuje kolesi z którymi grałem, ponieważ to naprawdę zespołowy wysiłek, pomimo, ze niosę sporo z tego ciężaru. Jestem jak rozgrywający, który dotyka piłki w każdym rozegraniu. Zdaję sobie sprawy, że ludzie wiedzą, że jestem liderem. Dzisiejszy liderzy są jak… są jak w królestwie zwierząt… dowódcy z przodu, dupki z tyłu. Myślę, że my jesteśmy bardziej jak żywy organizm. Może nie jak ameba, ale wszyscy pracujemy razem. tak jak samochód ma 4 koła. I powodem dla którego ci goście byli poproszeni o odejście lub odeszli z własnej woli, była ich decyzja o zmianie kierunku, a pozostałe 3 koła jechały w innym.
Ostatni album Megadeth to „Super Colider” z 2013 roku. Poczynania zespołu możecie śledzić na FB.
www.youtube.com/watch?v=QJOINz1aWj4

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *