26 lutego 2014 roku został wyemitowany 1.  odcinek serii online „Metalhead To Head” z udziałem Dave’a Mustaine’a (Megadeth) i Ricky’ego Warwicka (Thin Lizzy).

Drugą część rozmowy znajdziecie pod tym linkiem na fuse.tv.

W ponad w sumie 25-minutowym programie usłyszymy m.in. o problemach z głosem, konfliktach religijnych, poznamy nieznane dotychczas historie z backstage’u, oraz dowiemy się, jakiego sprzętu używają obaj artyści do komponowania nowych kawałków. Wypowiedź frontmana Megadeth o jego stylu gry już dla Was tłumaczyliśmy, natomiast poniżej znajdziecie ciekawą refleksję muzyka Thin Lizzy.

Ricky Warwick spytany przez Mustaine’a o wpływ środowiska, w którym dorastał, na jego teksty, odpowiada:

Z jednej strony wpłynęło to na mnie, a z drugiej nie, bo tak naprawdę nie znałem innego życia. Byliśmy inni od reszty krajów, bo mieliśmy przez cały czas wojsko na ulicach, bo nie mieliśmy nic do roboty. Niewiele kapel wtedy grało, to znaczy praktycznie nikt nie grał poza naszymi własnymi zespołami z Irlandii Północnej takimi jak Horslips. Oni grali. Ale za każdym razem, gdy przyjeżdżał jakiś wielki band z zewnątrz, wszyscy szli go zobaczyć, bo w końcu było czym się zająć i nawet jeżeli nie lubiłeś jakiejś kapeli, mówiłeś: „Hej, gra zespół, wiecie? Idę!”.

Są oczywiście też historie w które wplątane są problemy z wojskiem. Straciłem paru przyjaciół i mam sporo historii do opowiedzenia, sporo pomysłów na kawałki do stworzenia. Phil (Lynott, zmarły basista i wokalista Thin Lizzy – przyp. red.) jest świetnym przykładem tego, że to iż jest katolikiem z Dublina, a świetni gitarzyści jak Eric Bell i Gary Moor są z Belfastu i obydwoje są wychowani na protestantów, tak naprawdę nie ma żadnego znaczenia. Chcieli robić muzykę bez względu na kolor skóry i bez względu na wyznawaną religię. Wszystko zależało od tego jaką osobą jesteś i że chcesz tworzyć muzykę.

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *