Dave Mustaine w wywiadzie dla Noisey zapytany został o to, czy dla Megadeth ważne jest, by kiedyś otrzymać Grammy. Odparł wielowątkowo:

Na samym początku Grammy były dla nas bardzo wazne. Potem zaczęliśmy dostrzegać, że to wcale nie takie proste, jak komuś może się wydawać, bo ludzie, którzy tam rządzą, muszą posłuchać 45 latynoskich płyt i trochę hawajskich rzeczy, a potem płyt typu Weird Al Yankovich, i kiedy przychodzi czas na posłuchanie metalu, myślą, „O kurwa, nie będe tego słuchał. Jaką widzę tu znajomą nazwę?” I właśnie dlatego zobaczyli Jethro Tull i powiedzieli, „OK, dajmy nagrodę za metal dla Jethro Tull”*

Było kilka przegranych. Ale nie jest mi z tym źle. Czy dostanę Grammy, czy nie dostanę Grammy, wielu moich kolegów mnie docenia. Nominowano mnie prawie tuzin razy, więc na koniec dnia pytanie brzmi, czy jesteś usatysfakcjonowany tym, co masz? I ja odpowiadam, że jestem – powiedzmy – zadowolony. Nie usatysfakcjonowany. Jeszcze sie nie poddaję.

Mam nadzieję, że zostanę też wprowadzony do Rock And Roll Hall Of Fame, ale, wiesz, jeśli mnie tam nie chcą, to w porządku. Tzn. jestem tam vis-à-vis Metalliki i nie ważne, co ci goście mówią, albo w co kto wierzy na temat ich ceremonii wprowadzenia [Dave nie został na nią zaproszony – przyp. red.], nie byłoby ich tam, gdybym ja nie był w zespole, bo byłem w nim na samym początku, więc mam nieco satysfakcji.”

dave mustaine 2014

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *