Chris Broderick, niegdyś w Megadeth, a obecnie w Act of Defiance, potwierdził w podkaście Doca Coyle’a (całe audio poniżej) plotki o tym, że w Megadeth panuje ściśle określony dress-code, a przynajmniej było tak w latach, kiedy był gitarzystą grupy (choć jego następca wydaje się trzymać podobnych zasad). Jak mówi:

Mówiłeś wcześniej o tym, że w tym wszystkim chodzi w 50% o muzykę i w 50% o imidż. Dopóki nie dołączyłem do Megadeth dla mnie to była w 100% muzyka.

Trochę jest w tym potrzeby zrozumienia ludzkiej psychologii… To, jak zespół jest postrzegany, to, jak się obnosimy.

To prawda, że Dave Mustaine ustala dress-code w Megadeth. Chciał, żebyśmy nosili się w określony sposób… Cóż, wystarczy spojrzeć na mój ubiór, kiedy byłem w zespole… Nosiłem koszule na guziki przez 90% czasu na scenie. To były tego rodzaju różne wymagania.

Zapytany, czy wolno byłoby mu publicznie mieć kitkę powiedział, że preferowano by rozpuszczone włosy.

chris broderick megadeth

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *