Misfits reaktywują się w oryginalnym składzie (Glenn Danzig, Jerry Only i Doyle Wolfgang Von Frankenstein – razem po raz pierwszy od 1983 r.), by zagrać jako The Original Misfits podczas 2 odsłon festiwalu Riot w Denveri Chicago (2-4 września i 16-18 września). Zespół nie wyklucza kolejnych dat. Nie wiadomo jednak było, kto zasiądzie za bębnami. Teraz potwierdziły się plotki i oficjalnie wiadomo już, że będzie to sam Dave Lombardo. Panowie wyjawili swoje plany w nowym wywiadzie dla Rolling Stone.

dave lombardo

Lombardo:

Misfits stworzyli horror punk i mieli ogromny wpływ na nowoczesny rock, punk i metal. To była dla mnie łatwa decyzja, by dołączyć do nich w trakcie tych monumentalnych koncertów. To zaszczyt, że mnie poprosili i jestem bardzo podekscytowany, że zagram z całym zespołem.

Danzig:

Po raz pierwszy spotkałem Dave’a w 1988 r., gdy Danzig zagrali 4 koncerty ze Slayerem w USA, zanim ukazał się pierwszy album Danzig. Dave to jeden z najlepszych bębniarzy i nie mogę się doczekać, aż wszyscy usłyszą, jak naparza kawałki Misfits na żywo na tych specjalnych występach.

Only:

Największą decyzją do podjęcia przy całym ogromie tych 2 zaplanowanych, wspólnych występów, było kto będzie trzymał rytm i nadawał moc tej monstrualnej maszynie za bębnami? Gdy nazwisko Dave’a Lombardo pojawiło się w ringu Glenn i ja od razu byliśmy za nim; to dobry znak tego, co ma nadejść. Myślę, że mroczniejsza strona punku, którą stworzyliśmy w Misfits tchnęła życie w rozwój i ewolucję punktu w thrash, i spłodziliśmy kapele takie jak Metallica, czy Slayer, tak samo jak zainspirowaliśmy niezliczonych ludzi w punkowej rewolucji.

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *