26 lutego 2014 roku serwis musiclegends.com opublikował wywiad, w którym ex-perkusista Slayera, Dave Lombardo, dla odmiany nie wypowiedział się po raz kolejny na temat swojego rozstania z zespołem. Ulubiony bębniarz braci metalowej został w nim zapytany m.in. o to, jakie są jego plany na najbliższą przyszłość oraz o to, czym aktualnie się inspiruje. Tłumaczenie całości wywiadu znajdziecie poniżej.

Co nowego w życiu Dave’a Lombardo?

Cóż.. Ten rok zaczął się dla mnie bardzo intensywnie. Brałem udział w wielu sesjach nagraniowych, dużo pisałem, starałem się być produktywny. Niedługo rozpoczynam trasę klinik perkusyjnych… nie mogę się tego doczekać. Z niecierpliwością wyczekuję też wydania mojego drugiego albumu nagranego z PHILM.  Nosi tytuł „Fire From The Evening Sun”.

Czy w najbliższej przyszłości możemy się spodziewać czegoś nowego od PHILM?

Oczywiście. Tak jak wcześniej powiedziałem, wkrótce wydamy nowy album. Nie mamy jeszcze dokładnej daty premiery, ale mamy nadzieję, że stanie się to zanim nadejdzie czerwiec. Mamy już 6 utworów na kolejny, trzeci album.

Brzmienie Twoich bębnów zawsze było bardzo charakterystyczne. Czy masz jakieś specjalne techniki przygotowywania mikrofonów w studiu lub coś w tym stylu?

Nieszczególnie. Nie tłumię swoich tomów aby uzyskać bardziej otwarty i rezonujący dźwięk. Poza tym nie robię nic szczególnego. Staram się, by wszystko było jak najbardziej naturalne.

Jako szybki perkusista, szczególnie jeśli mówimy tu o Twojej pracy ze Slayerem, czy masz jakiś specjalny rodzaj treningu, który pozwala Ci być w takiej formie przez tyle lat?

Staram się zdrowo odżywiać (w miarę możliwości). Dużo spaceruje i jeżdżę na desce. Nie ma mowy o jakimś specjalnym treningu, po prostu nie siedzę na kanapie.

Co było najdziwniejszą, najbardziej zwariowaną rzeczą, którą widziałeś podczas trasy?

Gdybym Ci powiedział, musiałbym Cię zabić (śmiech).

Czy myślisz, że pewnego dnia powstanie Twoja biografia?

Nie bardzo widzę kogoś innego piszącego moją biografię.. Ale autobiografia jest możliwa.

Czym aktualnie się inspirujesz?

Ostatnio zainteresowałem się funkiem, The Budos Band itp. Zawsze lubiłem Jamesa Browna, ale ostatnio słucham go znacznie więcej. Sięgnąłem również niedawno do mojej kolekcji winyli by posłuchać kilku moich ulubionych punkowych albumów: Dead Kennedys, Circle Jerks, Black Flag.

Co interesującego możemy znaleźć w Twojej muzycznej kolekcji?

To trudne pytanie bo jest tego bardzo dużo! Jestem bardzo chciwym kolekcjonerem i miłośnikiem muzyki. Zebrałem imponującą ilość nagrań z różnych zakątków świata. Możesz zwiedzić świat… oraz moją pokręconą osobowość przeglądając mojego iPoda.

Czy mógłbyś opisać jak wygląda Twój typowy dzień gdy jesteś w trasie?

To zależy od tego, z jakim zespołem gram. Jeśli podróżujesz autobusem lub samolotem, to zwykle docierasz do hotelu wcześnie i masz dla siebie dużo wolnego czasu. Pojawia się wtedy ekstremalna nuda, dlatego dużo spaceruję i zwiedzam miasto, w którym aktualnie jestem. Jeśli zespół podróżuje vanem to jest wtedy znacznie więcej roboty, ponieważ sam prowadzisz, ale może być też przy tym niezły ubaw. Typowy dzień wyglądałby następująco: przybycie na miejsce, zameldowanie się w hotelu (jeśli akurat go mamy), chwila odpoczynku, próba dźwięku, obiad, wywiady, meet and greet z prasą, zwycięzcami konkursów i tak dalej, występ, powrót do hotelu gdzie mamy zamówioną wczesną pobudkę lub po prostu przejazd do kolejnego miejsca. To dość zagmatwane.

Gdzie widzisz muzykę za sto lat?

Prawdopodobnie wszyscy wciąż będą się zastanawiać jak Zeppelinom (na przykład), udało się uzyskać tak surowe brzmienie. Jeśli ludzie stracą komputery i powrócą do naturalnego talentu to myślę, że mamy szansę odzyskać tę magię, która na początku nas wszystkich inspirowała.

Dave odpowiedział również na kilka bardzo krótkich pytań:

Życie bez muzyki byłoby: okropne.

Ulubiony film: „Człowiek z Blizną”.

Ulubiony sport: seks z moją dziewczyną.

Ulubione jedzenie: kubańskie.

Ulubione powiedzenie: Idź ciągle naprzód.. Nigdy nie rób kroku w tył, nawet po to by nabrać rozpędu.

Ulubiony samochód: mój Mustang GT.

Ulubiona książka: „Havana Nucturne” autorstwa T.J. Englisha.

Ulubiony zespół: jest ich zbyt wiele by wybrać jeden.

CD czy winyl: winyl.

Gwiezdne Wojny czy Star Trek: Strefa Mroku.

PC czy Mac: Mac.

Dave Lombardo o swoich planach na najbliższą przyszłość, byciu w formie i wielu innych

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *