W ostatnim wywiadzie dla Full Metal Jackie Dave Lombardo przyznał, że tworząc „Fire From The Evening Sun” wziął pod uwagę spostrzeżenia i opninie recenzentów oraz fanów na temat poprzedniego albumu „Harmonic”.  Były perkusista Slayera wytłumaczył również czego brakowało mu we współpracy z innymi kapelami oraz jak przebiega sam proces tworzenia w Philm.

Dave Lombardo o zrezygnowaniu z nadmiernej improwizacji na „Fire From The Evening Sun”:

No cóż, słyszałem oraz czytałem recenzje i wziąłem pod uwagę to co czuli i mówili recenzenci oraz fani. Poczułem też, że to odpowiedni czas dla nas by wydać takiego rodzaju album. Pokazaliśmy wszystkim co potrafimy zdziałać w awangardowym świecie oraz że umiemy tworzyć w oparciu o improwizację, ale to było coś co pasowało na tamten krążek [„Harmonic” – przyp. red.]. Na nowej płycie chcieliśmy być bardziej treściwi oraz wykończyć go solidnymi i kompletnymi strukturami, które mogłyby bardziej przemówić do, powiedzmy, fanów metalu niż tych lubiących awangardę i jazzowy styl. I to ma sens, bo właśnie tutaj mam swoich fanów i musiałem dać im to czego pragnęli.

O tym czego mu brakowało we współpracy z innymi zespołami i procesie tworzenia muzyki w Philm:

Myślę, że chodzi o płynność samego procesu tworzenia. [W Philm] zbieramy się wszyscy w pomieszczeniu, przyciskamy guzik ‚Nagrywaj’ i zaczynamy grać. Cokolwiek co z tego powstaje zostaje w momencie uchwycone. To co później robimy to odsłuch tych nagrań. I mogą one trwać od 20. minut do półtoragodzinnej improwizacji. Później wynajdujemy małe perełki jak ja je nazywam i wycinamy z całości sesji. Następnie bierzemy tą muzykę i strukturyzujemy ją w kompletny kawałek w oparciu o te improwizacje. I to jest dla mnie czymś unikalnym i niezwykłym, bo w przeszłości pracowałem z artystami, którzy dawali ci kompletny pomysł tego, co chcą zagrać i nie pozostawiło to miejsca dla kreatywności. Wszystko wypływało tylko z jednej osoby, a nie  z połączenia wspólnego wysiłku całego zespołu.

Dave Lombardo o nowym krążku Philm: "Wziąłem pod uwagę to co czuli recenzenci i fani"

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *