Kanadyjski rockman Danko Jones nie lubi Lulu. Nie lubi do tego stopnia, że po przesłuchaniu płyty ostro zjechał ją na Twitterze i oświadczył, że sprzedaje całą swoją kolekcję rzeczy związanych z Metalliką!

[update:] Teraz się wycofuje mówiąc, że żartował. Pajac.

Danko Jones sprzedaje swoją kolekcję Metalliki po przesłuchaniu Lulu [update: żartował]

W kilku swoich wypowiedziach z weekendu Danko Jones nazwał Lulu „Ishtar”, „Waterworld” i „Battlefield Earth” rocka. Wszystkie te nazwy oznaczają największe katastrofy kolejowe pokazane w filmach. W ostatnim tweecie Danko oświadczył, że”

Dzień dobry! Przesłuchałem Metallikę/Lou Reeda ostatniej nocy. Kolekcja Metalliki na sprzedaż. Piszcie swoje propozycje $$$.

Dla odmiany, zespół nie widzi w Lulu nic złego, wręcz przeciwnie. Kirk Hammett nazwał „Lulu” jedną z najlepszych rzeczy, jaką kiedykolwiek zrobiła Metallica dodając:

Nie byliśmy tak spontaniczni przez lata, lata i lata, prawdopodobnie aż od lat 80tych

Hammett twierdzi, że fani nie powinni postrzegać Lulu jako nowego albumu Metalliki.

Jedyne co mam do powiedzenia to to, żebyście nie oceniali Lulu wg. metalowych standardów, a może zrozumiecie ją lepiej.

12 Komentarze Danko Jones sprzedaje swoją kolekcję Metalliki po przesłuchaniu Lulu [update: żartował]

    1. Nikotynamid

      Kto mądry sprzedaje całą kolekcję rzeczy związanych z lubianym przez siebie zespołem tylko dlatego, że nie spodobała mu się ich najnowsza płyta?

      No, chyba że dawno chciał to zrobić, a z tym Lulu to jedynie pretekst.

      Reply
  1. petanorech

    Nie podoba mi się LULU. Chociaż prawdę mówiąc nie przypadła mi żadna płyta Metallicy po „…And Justice For All”. Nie kupiłem żadnej płyty poza pierwszymi czterema. Mimo to szanuje ich jako zespół. Nikt nie zmusza Cię do kupna niczego – a facet który po przesłuchaniu ostatniej płyty, „spuszcza w toalecie” klasykę thrashu jest dla mnie zwykłym idiotą. Tym bardziej, że płyty nie nabył tylko przesłuchał ZA DARMO na stronie.

    Reply
  2. Anonim

    Sądzę, że ten facet przesadził. Kirk ma absolutną rację, mówiąc o ocenie „Lulu”. Trzeba pamiętać, że Metallica to Hetfield, Ulrich, Hammett i Trujillo. Nie ma tam Lou Reed’a. Tylko na tym albumie jest. Miał duży wpływ na całokształt i wyszło co wyszło. Ja tam czekam na nowy krążek Metalliki. Bez żadnych Lou Reedów i innych kolesi.

    Reply
  3. Unto The Locust

    Jaki debil. Co ma wspólnego dziadowski Lulu z dziełami Metalliki. To dwa rożne światy . Idąc tokiem myślenia tego idioty … nie słucham płyt Danko Jones bo koleś jest debilem. A tak wogole kto/co to jest ten Danko Jones? Znany jakiś czy tylko techniczny?

    Reply
  4. dave

    kazdy zespol wydal jaks slabsza plyte wiec idac tym tropem, to bym zadnej pyty nie mial w doorbku np. Queen wydal Hot Space, czyli wyrzucam Innuendo, Opere i inne wielkie dziela.

    Reply
  5. Anonim

    Gościowi chyba w łbie się popier*dolilo żeby sprzedać całą kolekcję Mety po przesłuchaniu tylko LOUTALLICI nie METALLICI

    Reply
  6. Wegil

    Dokładnie. Jeśli podoba mi się Master of Puppeste, to dalej będzie mi się podobać, mimo słabszych płyt wydanych później.

    Reply
  7. jerzy

    jak już napisałem w innym poście – mi ta płyta najnormalniej w świecie się podoba. Zajebiste granie i zajebiście chory klimat. Trzeba się tylko trochę otworzyć na nią. To coś faktycznie nowego. Monologi Lou wcale nie są złe.
    To album z klimatem – ciężkim. depresji, chorych myśli, upadłego życia. Wsłuchajcie się w to jak muza podkresla niektóre – ostre, dołujące teksty. Powiem więcej – chcę by Metallica nagrała przynajmniej jeszcze jeden podobny album.

    Reply

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *