A teraz chłodna, rzeczowa i analityczna opinia o ostatniej płycie Motörhead. Nie będzie ani krytyki, ani taryfy ulgowej zaślepionego fana. Czysta prawda, same fakty i niepodważalne dowody na ich poparcie.

Mężczyzn można by podzielić na: heteroseksualistów (zainteresowanych kobietami), homoseksualistów, (których kobiety nie kręcą i dla których pod względem seksualnym wszystkie są takie same) oraz takich, którzy w ogóle nie odczuwają żadnych potrzeb seksualnych. Oczywiście są też różne odchylenia i zboczenia – określane zazwyczaj przez pryzmat społeczno-kulturowy, a nawet takie, które są zabronione przez przepisy prawa. Podobnie jest z fanami muzyki – są ludzie, którzy kochają Motorhead, ludzie dla których wszystkie płyty Motorhead są takie same, ludzie głusi i ludzie muzycznie zboczeni – zachwycający się muzyką, która dla pozostałych grup jest zupełnie niedorzeczna i niezrozumiała.

Z tą oczywiście różnicą, że np. pedofilia jest karana a słuchanie muzyki reggae już nie.

www.youtube.com/watch?v=msrwsyilFbU

Włączyłem dziś „Bad Magic” i poczułem się dokładnie tak samo jak w roku 1990 kiedy to pod kinem „Moskwa” z rozkładanego łóżka polowego kupiłem „1916” i włączyłem ją po raz pierwszy na magnetofonie mojego ojca. Dokładnie taką samą świeżość i witalność czuję w tym krążku, taką samą rock and rollową energię i radość grania. A głos Lemmiego jest równie zachrypnięty, stary, brzydki i nieprzyjemny co ćwierć wieku temu. Bo z płytami Motörhead jest podobnie jak z kobietami – niby części ciała wszystkie mają te same, ale każdy prawdziwy mężczyzna dostrzega między nimi zasadnicze różnice.

Jest jednak jeszcze jedna cecha, która albumy Motöhead zdecydowanie od kobiet odróżnia. Wszystkie płyty nagrane przez Lemmiego są absolutnie zajebiste i naprawdę nie sposób wśród nich wybierać. A teraz idę wysmarować je masłem orzechowym, a później całą noc będę to masło z nich zlizywał.

Jeżeli chcecie przeczytać więcej tego typu tekstów – śledźcie HeavyRock.pl, oraz profil Maria Konopnicka na Facebooku.

motorhead-bad-magic

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *