Na swoim oficjalnym Facebooku, Cradle Of Filth ogłosiło, że już 24 listopada 2014 roku wejdą do studia, by nagrać nowy album o roboczej nazwie „Hammer Of The Witches”. 11. krążek brytyjskiego zespołu wyjdzie najprawdopodobniej w czerwcu 2015 roku. Na nadchodzącej płycie nie usłyszymy grającego od 18. lat w zespole gitarzysty Paula Allendera, z którym Cradle Of Filth rozstało się w tym roku.

Dani „Filth” Davey w wywiadzie dla „Bleedin’ Loud” o rozstaniu z gitarzystą i nowym albumie:

Paul Allender opuścił Cradle Of Filth – czego nie wszyscy są jeszcze świadomi. Nie planowaliśmy tego, bo to była rzecz, która warzyła się już od ponad roku. Nie była to też sprawa na poziomie personalnym, ale Paul mieszka w Ameryce i skupia się na swoich pobocznych projektach [chodzi o White Empress – przyp. red.] w pewien sposób gubiąc się w tym wszystkim.

Wiem, że mam swój własny projekt poboczny Devilment i ośmielę się wspomnieć nawet o Temple Of The Black Moon, ale one nigdy nie stanęły pomiędzy mną a Cradle – zawsze znalazłem na to czas. Przykładowo nowy krążek Devilment równolegle z albumem Cradle – płyta Devilment zostanie wydana jesienią, a Cradle Of Filth wiosną przyszłego roku. Więc Devilment i Cradle nie spotkają się ze sobą i to jest w porządku.

O tym, czy kapela znalazła już zastępstwo dla Paula Allendera:

Gdy byliśmy na tegorocznej europejskiej trasie z Behemothem, Paul z powodów osobistych nie mógł kontynuować trasy, więc sprowadziliśmy Czecha o ksywie Ashok [Marek Šmerda z Root, Inner Fear], który jest przyjacielem Martina ‚Marthusa’ Skaroupka, perkusisty Cradle Of Filth. Później graliśmy z Anglikiem Richardem Shawem [Emperor Chung, NG26], który mieszka w Derbyshire i pomyśleliśmy: „Hej to się świetnie składa, bo jest Anglikiem.” To była dobra trasa, wszyscy się świetnie dogadywali a ta dwójka znała nasz zespół na wylot. I kiedy zaczęliśmy pisać nowy materiał podczas koncertowania – nie z potrzeby, ale raczej z możliwości – i wszystko ze sobą współgrało, to stwierdziliśmy: „Wow! To jest wspaniałe!”.

Trasa była raczej krótka – trwała tylko trzy tygodnie – i gdy wróciliśmy do domów to zdaliśmy sobie sprawę, że w tym czasie powinniśmy być raczej w środku koncertowania. I będąc tak ożywionymi, wszyscy zaczęli pisać nowy materiał co prawdopodobnie przyspieszyło powstanie albumu o cały rok co niektórych ucieszy, a niektórych rozdrażni.

Cradle Of Filth wejdzie do studia w listopadzie

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *