Podczas ostatniego wywiadu w „The Jasta Show”, Corey Taylor mówił dużo o Joey’u Jordisonie i jego wyrzuceniu ze Slipknota. Jak stwierdził wokalista, Joey i reszta zespołu nie była już w stanie razem współpracować. Najciekawsze wypowiedzi Coreya tłumaczymy poniżej:

Są powody prawne, które uniemożliwiają mi mówienie o tej sprawie, ale w tym samym czasie – ludzie muszą zdać sobie z tego sprawę – okazujemy sobie wzajemny szacunek. Nie zamierzam rozmawiać o życiu Joey’a, bo to nie moja sprawa. Jeśli Joey chce mówić o tej sytuacji, ma do tego prawo. Ja mogę mówić jedynie o tym, jak to wszystko odnosi się do zespołu. Jedyny sposób, w jaki jestem w stanie to podsumować – i to bardzo ogólne opisanie – to że czasami jesteś na tej samej drodze, ale potem natykasz się na rozwidlenie. Bywa tak, że wybierasz ten sam kierunek, ale czasami się rozdzielasz. W tym momencie my się rozdzieliśmy. To takie proste. Nie byliśmy już w stanie razem pracować.

Po tym, jak Jasta napomniał, że Slipknot cały czas zachowuje się z klasą, jeśli chodzi o odejście Jordisona, Corey odpowiedział:

Nie zamierzam siedzieć tutaj i gnębić kogoś, z kim spędziłem 15 lat, budując coś niesamowitego – nie będę tego robił. Fani muszą to zrozumieć. Wydaje mi się, że większość z nich to akceptuje, ale zawsze znajdą się też osoby, które będą się chciały dowiedzieć czegoś więcej, rozpowiadając potem kłamstwa.

Taylor został zapytany o to, czy Slipknot tęsknił za stylem, brzmieniem i obecnością Jordisona przy nagrywaniu najnowszego albumu:

Wiesz… To świetne pytanie. Nigdy tak naprawdę o tym nie myślałem. Ponieważ, w tym samym czasie, starasz się jakoś przez to przejść. Masz ten pomysł na to, jak album mógłby brzmieć. Wszyscy są pozytywnie nastawieni, więc nie ignorujesz tego faktu, tylko starasz się przeć do przodu. Na pewno były momenty, kiedy brakowało nam jego punktu widzenia. To było podobne do tego, gdy zabrakło Paula (Graya, zmarłego basisty zespołu – przyp. red.) i tego, co wnosił on do kapeli. Wtedy każdy musiał zapełnić po nim pustkę.

Frontman kontynuuje:

Ja i Jim (Root, gitarzysta Slipknota – przyp. red.) byliśmy pierwszymi, którzy mówili o tym, jak wiele nauczyliśmy się pracując z Paulem. Nie chcę tego nazywać „metodą”, ale sposób, w jaki Paul robił niektóre rzeczy – zastosowaliśmy to do tego, co sami robiliśmy. Podobnie było z Joeyem. Jordison w dużej mierze był w studiu generałem, bo miał on do tego świetny umysł i wiedział, jak uzyskać odpowiednie dźwięki oraz jak robić poszczególne rzeczy. Znał potencjał innych do jakichś konkretnych kawałków, intro i tego typu rzeczy.

Jasta zapytał również, czy Slipknot wymagał dużo od nowego perkusisty (którym jest prawdopodobnie Jay Weinberg) podczas nagrywania „.5: The Gray Chapter”:

Skopaliśmy mu dupsko. O tak. Ale on to uwielbiał. Stary, on strasznie się w to zaangażował, bo sam jest naszym fanem. Jedna połowa uciskała go w środku, że to się w ogóle dzieje, ale druga podpowiadała: „Zróbmy to do cholery”. To było bardzo, bardzo czadowe.

Corey Taylor o wyrzuceniu Jordisona ze Slipknota: "Nie byliśmy już w stanie razem pracować"

1 Comment Corey Taylor o wyrzuceniu Jordisona ze Slipknota: „Nie byliśmy już w stanie razem pracować”

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *