MusicUniverse.net przeprowadziło ciekawy wywiad z wokalistą Slipknota, Coreyem Taylorem. Muzyk mówił dużo o nowych członkach kapeli oraz o ewentualnym powrocie Joeya Jordisona do zespołu. Najciekawsze wypowiedzi Taylora tłumaczymy poniżej.

O tym, czy Jay Weinberg (to już potwierdzone) i Alessandro „Vman” Venturella to „wynajęci zabójcy”, czy „oficjalni” członkowie zespołu:

To się dopiero okaże. Nikt nie wyręcza nikogo w tym zespole. Każdy zasługuje na to, co wnosi do kapeli. Mówię o tym już od samego początku. Wiem, że wielu fanów jest niezadowolonych, bo do niczego się nie zadeklarowaliśmy. Ale to jak: „Hej, czekaj!” Jesteśmy kapelą od 15 lat, zrobiliśmy razem wiele.

Nikt ci nie podaje na tacy takich rzeczy – sam musisz na nie zasłużyć. Mogę powiedzieć, że oni radzą sobie świetnie. Świetnie się z nimi przebywa, są super na scenie, brzmią niesamowicie, a my spędzamy razem dobry czas. Poza tym, musimy zobaczyć, jak to wszystko będzie wyglądało.

O tym, czy Slipknot oficjalnie ujawni tożsamości nowych muzyków, gdy zostaną już oni pełnoprawnymi członkami zespołu:
Tak, powiemy o tym być może w przyszłym roku. Jednak ważniejszym dla nas było do tej pory zająć się tymi wszystkimi najbardziej istotnymi rzeczami – wydać album, nagrać teledysk, zorganizować Knotfest, odbyć pierwszą tras, ustabilizować zespół. Bo nie chodzi tu o indywidualnych członków. To jeden z powodów, dla których tak postępujemy. Tu nie chodzi tylko o nich. Staramy się działać tak, żeby na pierwszym miejscu była muzyka, show. Chodzi o kolektyw.

Ludzie zapominają, że tak to wyglądało na początku. Naprawdę staraliśmy się wypromować przede wszystkim zespół. Tak to wyglądało, zanim rozpoczęliśmy się zajmować różnimy projektami i ludzie zaczęli nas poznawać. Na początku inaczej się to prezentowało, a teraz staramy się właśnie do tego wrócić. Gdy przyjdzie odpowiedni czas, ludzie dowiedzą się, kim są nowi członkowie.
O tym, czy Corey wyobraża sobie, że Joey Jordison wróci kiedyś do Slipknota:
Nie wiem. To trudne pytanie, wiesz?! Jednym z powodów, dla których on nie jest teraz z nami jest to, że Joey podążał jedną ścieżką, a my drugą, na wszystkich frontach. Z szacunku do Joey’a, nie powiem więcej na ten temat. Przyszłość trzyma dla nas niespodzianki, których nikt nie potrafi przewidzieć. Mogę więc powiedzieć, że „zobaczymy”, jednak „nie wiem” lepiej oddaje całą tę sytuację.
O tym, czy Slipknot nakłaniał nowego perkusistę, aby grał w stylu Jordisona podczas nagrywania najnowszej płyty:
Nie. Daliśmy mu wolną rękę. Świetną rzeczą w naszym nowym perkusiście jest to, że dorastał on jako nasz fan. Chodził na nasze występy, odkąd był dzieciakiem. Jego styl sam z siebie stał się swego rodzaju gorączkowy, dobrze oddający klimat naszej muzyki. To była duża ulga i jeden z powodów, dla których chcieliśmy go mieć za perkusją. Nie pragnęliśmy klona Joeya. Chcieliśmy kogoś, kto pod względem technicznym dałby radę staremu materiałowi, ale jednocześnie miał swój własny styl.

Tak właśnie jest z naszym nowym perkusistą – ma on bardzo wyraźny styl, który świetnie pasuje do wszystkiego, co robimy. Pomimo tego zachęcaliśmy go do zagłębiania się w inne rzeczy, wynoszenia ich na inny poziom, zamiast po prostu nagrać perkusję i uczynić ją normalną. Jednak w większości przypadków pozwoliliśmy mu zrobić to po swojemu.

Cały wywiad możecie obejrzeć poniżej:
http://www.youtube.com/watch?v=UNWyU7p2Rpg
Corey Taylor: "Nie wiem, czy Joey Jordison wróci kiedykolwiek do Slipknota"

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *