Wojciech Weiss

projekt okładki: Wojciech Weiss

 

Po sześciu latach studyjnej nieobecności, gwiazda polskiej sceny gotyk-rockowej powraca. Tym razem ze szmaragdowym albumem sygnowanym syreną.
Viridian to dziesiąte, studyjne wydawnictwo warszawskiej grupy Closterkeller.
Co mają do zaproponowania po 29 latach działalności? I czy w ogóle coś mają? Jak kondycja królowej Anji?
Należy przesłuchać materiał i przekonać się na własnych uszach. Można też najpierw przeczytać tę recenzję.

Pewnie nie ja jedna zastanawiałam się co ciekawego Closterkeller szykuje? Czy ma szanse jeszcze zaskoczyć?

Odpowiedź jest w zasadzie prosta: Zespół ma do zaproponowania siebie, swoją twórczość która nieustannie jest na bardzo wysokim poziomie. Może zaskoczyć wszystkich niedowiarków fantastyczną formą.

Anja w trakcie trasy – również przed wydaniem płyty – chwaliła się dobrą kondycją wokalu i jakością albumu. To nie były puste przechwałki. Nie bez powodu nazywana jest królową. Forma godna podziwu i uznania. Wpadła mi do głowy taka myśl, że Anja i cały Closterkeller są jak wino: z wiekiem nie tracą, a zyskują na wartości. I na smaku.

Mówiąc krótko: Viridian, to cieszący ucho powrót. Bardzo dobrze skomponowany i zrealizowany materiał z godną uwagi oprawą graficzną. Czyli wszystko się zgadza.

Na początku jesteśmy częstowani tytułowym utworem – Viridian. Nie jest to byle jaki wstęp, bo trwa prawie dziewięć minut. Ma w sobie mnóstwo mrocznych, gotyckich smaczków, jednak kryje w nutę przebojowości. Ciekawe w nim jest to, że tych dziewięciu minut w ogóle nie odczuwasz. Fajnie wpada w ucho, pomimo swojej ciężkości ma w sobie coś, co dodaje mu swobody w odbiorze, nie przybija swoim rozmiarem.

Anja w bardzo subtelny, ale zarazem uszczypliwy sposób komentuje sytuację społeczno-polityczną naszego kraju. Mówię o utworach Matka Ojczyzna i Król Jest Nagi. Przyjemnie się ich słucha pod względem muzycznym. Czy teksty uświadamiają – nie wiem, chyba nie, bo śpiewa o rzeczach które są, dzieją się, nie jest tam nic odkrywczego. Nie musi. Przynajmniej bierze na warsztat tematy, które nie są jej obojętne. No i dobrze.

Mnie samą – tekstowo – zaciekawiły utwory Pokój Tylko Mój, Kolorowa Magdalena, Strefa Ciszy. Wydaje mi się, że są wypełnione intymnością Orthodox, co jest bardzo interesujące, bo nimi zbliża do siebie odbiorców. Anja zresztą zawsze była kobietą bezpośrednią, wylewną i pewną tego co mówi, dlatego w sumie mnie nawet nie dziwią.

Singlową Kolorową Magdalenę być może znacie z youtuba. Jest to bardzo dobra kompozycja, jednak swoją lekkością i swobodą odbiegająca od charakteru całego wydawnictwa. Całość jest nieco mroczniejsza.

Wisienką na torcie jak dla mnie jest Inkluzja. Najcięższy kawałek z albumu. Wykonany w bardzo podniosłym, katedralnym stylu. Wokal zostawia ciary na plecach, cała kompozycja muzyczna przenosi słuchacza do jakichś odległych, opuszczonych krain. Ostatni refren wyśpiewany w łacinie jest dopełnieniem tego, co można zastać w tej kompozycji. Jest moc, jest tajemnica, są emocje, jest energia. Jest podróż.

Jedenaście utworów, każdy różni się od siebie diametralnie, jednocześnie tworząc spójną całość. Każdy może stać się przebojem na swój sposób. Jednocześnie jednak nie mając w sobie singlowej łatwości w odbiorze.
Płyta rewelacyjnie sprawdza się puszczona gdzieś tam w tle, podczas codziennych czynności, ale jest też takim muzycznym wehikułem, który odpalasz z dobrymi słuchawkami na uszach i przenosi Cię w świat, który jest znany aktualnie tylko Tobie. Jest to bardzo dobrze skomponowany i poskładany materiał. Z fantastyczną postprodukcją. Co złego można powiedzieć o materiale zrealizowanym przez Adama Toczko?

Bardzo ważną częścią tego wydawnictwa są teksty. Warto się skupić na liryce i docenić talent Pani Orthodox, bo nie jest tylko rewelacyjną wokalistką, ale i potrafi sensownie napisać co jej na duszy leży. Będę do niego wracała. Polecam.
8,5/10

członkowie zespołu:

Anja Orthodox – vocal, lyrics
Olo Gruszka – bass guitar
Michał Jarominek – guitar
Michał Rollinger – keyboards
Adam Najman – drums

utwory na płycie:
1. Viridian – gościnnie na skrzypcach Tomasz “Kasprol” Kasprzyk
2. To albo to
3. Król jest nagi
4. Marcja
5. Pokój tylko mój
6. Inkluzja
7. Matka Ojczyzna
8. Nocne polowanie
9. Kolorowa Magdalena
10. Studnia tajemnic
11. Strefa ciszy

Mikaka

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *