Zachęcamy Was do zapoznania się z naszą „tfu!rczością” a jak to nie wypali to przynajmniej czytajcie Lovecrafta!” – urocze, prawda? Tak rozmowę z redakcją Heavyrock.pl podsumował zespół Zombie Strippers From Hell, diagnozująca się jako grająca Horror Music. Czyli, co? Zachęcamy do posłuchania i poczytania.

Zaczynaliście jako zespół coverowy, tak? Jak wyglądają początki Waszej historii?
Nasze początki sięgają 2009 roku, kiedy zetknęły się drogi Dra Satana i Marka Twaina – rok póżniej powstał twór Zombie Strippers from Hell. Początkowo był to zespół faktycznie powołany tylko i wyłącznie w celu zagrania jednej (!) halloweenowej imprezy, gdzie miały zabrzmieć klasyki Ramones’ów, Misfits, Offspring, Bad Religion… ale z czasem próby zaczęły odbywać się częściej, wykrystalizował się 4-osobowy skład i pierwsze własne utwory zaczęły powstawać.

W roku 2013 wydaliście Cthulhu Rising, pierwszy autorski kawałek a dwa lata później EP zatytułowaną Black Tides Rising. Co się na niej znalazło?
Cthulhu Rising miał zapowiadać nasz muzyczny kierunek, w którym pójdziemy jako zespół. Niestety, wtedy nasze drogi z Markiem na chwilę się rozeszły a Dark Tides Rising, to owoc nowego składu personalnego i tamtych momentów. EP-ka w całości skomponowana przez duet Mr Konrad/Dr. Satan odzwierciedlała nasz ówczesny stan ducha i umysłu. Trzy zróżnicowane numery utrzymane w stylistyce lekko crust’owej, przyprawione punkowymi i hardcorowymi naleciałościami. Oczywiście, już wtedy dominującym tematem był Cthulhu i Mity Lovecrafta. Zaraz po wydaniu (cyfrowym) Black Tides Rising zespół kolejny raz właściwie się rozleciał.

Czy dziś można gdzieś jeszcze to wydawnictwa kupić bądź legalnie odsłuchać?
Tak, Black Tides Rising był cały czas dostępny w cyfrowej dystrybucji; w całości jest również na Bandcampie a pewnie za niedługo wrzucimy go też na Youtube i w formie mp3, jeśli tylko znajdziemy jakieś ciekawe miejsce do tego.

Waszym debiutanckim LP jest Tales from the OtherSide. Gdzie rejestrowaliście tę płytę i kto zajął się produkcją?
Płytę zarejestrowaliśmy w goczałkowickim Hugestudio – za wyjątkiem bębnów, które nagrywane były w Heaven’s Sound w Jasienicy u Marcina Piekło – pod czujnym, jak zawsze, okiem Bartosza Góry, który był również współproducentem płyty.

Jesteście obecnie w fazie promocji tej płyty – gdzie możemy ją sprawdzić/kupić?
Płyta jest dostępna we wszystkich serwisach streaming’owych (Spotify, Tidal, Deezer, iTunes, Google…) jak również na naszym Bandcampie. Można ją również zamówić w formie digipacku przez nasz profil FB. Jak pogrzebiecie w necie, to większość ruskich piratów ją też ma 😊

Czy do tego wydawnictwa przygotowaliście lub planujecie jakieś single lub klipy?
W sieci są w sumie dwie piosenki z płyty w całości do odsłuchania: 21 w formie drumcam’a z gościnnym udziałem Michała Łysejki, który nagrał z nami tę płytę oraz Texas. Są plany na oficjalny, klip ale wiadomo jak to z planami. Są. A co z nich wyniknie? To już pokaże przyszłość.

Wasza nazwa i tematyka tekstów inspirowane są horrorami, mrocznym kinem klasy B i czarnym humorem. Skąd zamiłowanie do takiej stylistyki?
To generalnie działka Dr. Satana, który od początku istnienia ZSfH nadał taka stylistykę i narrację. Lovecraft był z nami od początku i będzie aż do końca. A horrory to przecież fajna rozrywka i genialne inspirację. Szczególnie, kiedy przymykamy oko.

Gdzie na bieżąco mozna śledzić Waszą aktywność?
Zapraszamy na: /www.facebook.com/ZSfromHell/, https://zsfh.bandcamp.com/ oraz https://www.youtube.com/user/szewski666.

Czekamy na nowości od Zombie Strippers From Hell, tymczasem ostatnie słowo oddajemy Wam.
Zachęcamy Was do zapoznania się z naszą „tfu!rczością” a jak to nie wypali to przynajmniej czytajcie Lovecrafta! Do zobaczenia pod sceną 😉

1 Comment „Ciężkie gitary i kino grozy klasy B” – wywiad z Zombie Strippers From Hell

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *