Serwis Metal Injection przeprowadził ostatnio wywiad z perkusistą Lamb of God, Chrisem Adlerem, w którym dowiadujemy się o pracach zespołu nad nowym materiałem.

Chris pytany o czas potrzebny na ogranie nowego materiału odpowiada:

Wiem, że Randy powiedział parę tygodni temu, iż  chce spędzić trochę czasu z dala od zespołu i popracować nad jego własnymi rzeczami oraz by poukładać sobie wszystko w głowie za co go nie winię, bo wszyscy tego potrzebujemy. Ale pod koniec listopada zeszłego roku, pod koniec naszej trasy koncertowej, porozmawialiśmy wszyscy nieco o naszym harmonogramie i naprawdę nie potrzebujemy Randy’ego przy sobie, kiedy będziemy komponowali muzykę. Normalnie, pisze słowa jako ostatnie, czasami dopiero w studiu. Więc możemy rozpocząć ze sporym wyprzedzeniem, gdy on będzie pracował nad własnym materiałem. Rozmawialiśmy o zabraniu się do tego w okolicach czerwca. Wraz z upływam czasu, od tamtej trasy koncertowej, ta sytuacja była dosyć zmienna i nadal wpływała na nas pod różnymi względami. I nie chodzi o oczyszczenie z zarzutów czy jak to się wszystko skończyło, lecz tak naprawdę o śmierć fana, bo chcemy, żeby ludzie to zrozumieli (chodzi o tragiczny wypadek, w którym czeski fan po popchnięciu przez wokalistę Randy’ego Blytha spadł ze sceny i zginął w wyniku poniesionych obrażeń podczas koncertu w Pradze w 2010 r.- przyp. red.). Film jest poświęcony Danielowi (Noskowi, tragicznie zmarłemu fanowi- przyp. red.). Jest o tym jak wydarzyła się ta tragedia i o tym, że ta osoba nie zrobiła niczego złego. To bardzo trudne by przekazać tę informację i chcieliśmy, by fani się świetnie bawili, ale wiemy, że to wydarzenie, gdy ten dzieciak też przyszedł by się bawić, było ostatnią rzeczą którą widział. To strasznie trudne. Więc myślę, że każdy z nas musi sobie z tym w jakiś sposób emocjonalnie poradzić. Ale widzę jak to nas wszystkich wyczerpuje, gdy idziemy naprzód. Dlatego myślę, że potrzebujemy trochę więcej czasu żeby przetworzyć to emocjonalnie. I tak długo jak muzyka będzie szła dalej, nie sądzę by ktoś pomyślał, że się nie dogadujemy. Tak naprawdę po premierze (filmu) w Filadelfii, mój brat Willie (Adler, gitarzysta Lamb of God- przyp. red.) i ja pomyśleliśmy o tym, by się spotkać razem i zacząć już jammować. Więc myślę, że muzycznie jesteśmy gotowi. Tylko nie wiem czy jesteśmy gotowi mentalnie, żeby to nagrać i poskładać  ponownie w całość.

Poniżej można zobaczyć całość wywiadu z Chrisem.

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *