Chloe Trujillo – wszechstronna artystka z Los Angeles, choć urodzona w Paryżu. Jej rodzice byli projektantami mody, a dziadkowie muzykami klasycznymi. Choć początkowo ciągnęło ją do nauk ścisłych, w tym do fizyki kwantowej, ostatecznie poszła „w ślady przodków”, tworząc pełen dźwięków i kolorów wspólny dom z Robertem Trujillo – basistą Metalliki, a wcześniej Ozzy’ego Osbourne’a, czy Suicidal Tendencies. Gdy zwróciła się do nas z propozycją wywiadu nie śmieliśmy więc odmówić.

chloe trujillo

Matka, żona czy artystka – które określenie najlepiej Cię opisuje? Zachowujesz równowagę między pracą a rodzinę, czy jednak trudno jest utrzymać ten balans?

Wszystkie te określenia opisują mnie idealnie, „składam się” z nich wszystkich. Staram się być najlepsza w byciu żoną, matką i artystką, to wszystko jest zrównoważone. Trzeba pracować, aby to tę równowagę osiągnąć, ale to są wszystkie aspekty tego, kim jestem i nie mogłabym żyć w inny sposób.

Twoje życie jest pełne kolorów. Co inspiruje Cię w codziennym życiu? Co sprawia, że jesteś szczęśliwa?

Kocham kolory. Jako nastolatka ubierałam się na czarno, teraz „przywitałam” kolory. One działają kojącą i mają pozytywny wpływ na mnie i innych, z którymi się spotykam. Kolory rozjaśniają nasze życie. Inspirują mnie każdego dnia w inny sposób. Staram się żyć chwilą, ale mogę powiedzieć, że moje dzieci są teraz częścią mojego życia, moją największą inspiracją i szczęściem.

Kreujesz różne rodzaje sztuki – obrazy, muzykę, stylizacje… Możesz nam powiedzieć jak wygląda Twój proces twórczy? Czy jest on odmienny w zależności od rodzaju sztuki, jaką tworzysz?

Mój proces jest bardzo duchowy! Aby stworzyć sztukę albo muzykę, przenoszę się w pewnego rodzaju stan medytacji, zaczynam widzieć i słyszeć rzeczy, wizje, melodie i słowa, i w ten sposób zaczynam malować albo tworzyć piosenkę. Jeśli zaś chodzi o moje stylizacje, one pochodzą prosto z moich grafik.

Jeden z Twoich obrazów zainspirowany został utworem Metalliki. Jak doszło do jego powstania?

O, to było związane z eventem w 2011 r., gdzie wszyscy zaproszeni artyści mieli przygotować dzieło inspirowane utworem Metalliki. Ja wybrałam „Dyers Eve.” Kocham ten utwór i on mnie bardzo mocno inspiruje.

chloe trujillo dyers eve

Chloe Trujillo – „Dyers Eve”

W jakie projekty jesteś teraz zaangażowana? Coś poza sztuką? Czy możemy się spodziewać czegoś nowego w najbliższej przyszłości?

Obecnie mam próby przedstawienia Cabaret, przygotowuję również nowy album i nową linię toreb i strojów kąpielowych. Właśnie skończyłam plakat na festiwal muzyki latynoskiej, który odbędzie się październiku. Będę wśród grup, które będą występować w czerwcu i lipcu w The Gabba Gallery, The Hive Gallery i Sugarmynt Gallery w Los Angeles. Jeśli jesteście zainteresowani, zarejestrujcie się na mojej stronie chloetrujillo.com i będziecie na bieżąco.

Twój mąż, Robert, jest jednym z najbardziej znanych basistów na świecie. Jak to jest żyć tak blisko heavy metalowego zespołu? Bardziej szalone chwile zdarzały się w przeszłości czy obecnie? Może jakaś historia, dotąd nieopowiedziana, którą możesz się podzielić?

Obecnie każdy żyje ze swoimi rodzinami i jest inaczej niż kiedyś, ale nadal bardzo zabawnie. Nasze dzieci trzymają się razem, razem grają, organizujemy wspólne obiady, jeździmy na narty itd. Kiedy oni są na trasie, są na pełnych obrotach, są jak maszyny. To bardzo inspiruje. Co do nieopowiedzianych historii, to nie napiszę ich tutaj… spotkajmy się i wtedy razem się pośmiejemy.

Czy Twoje życie i życie Waszej rodziny bardzo się zmieniło, i w jaki sposób, gdy Robert dołączył do Ozzy’ego, albo do Metalliki?

Moje dzieci się jeszcze wtedy nie urodziły… dla mnie osobiście zawsze inspirujące było bycie świadkiem ciężkiej pracy Roberta, która dawała efekty. Widziałam różne zmiany w jego karierze, a dołączenie do Metalliki było niesamowite z wielu powodów. Poznanie każdego z osobna, ich życia, dzielenie wspólnych doświadczeń z naszymi rodzinami, to była niesamowita przygoda.

Jak i kiedy poznaliście się z Robertem? Jakie zrobił na Tobie pierwsze wrażenie?

Mieliśmy masę wspólnych znajomych. Zaprzyjaźniłam się na początku z Rockym i Mikiem Clarkiem, a Robert był zawsze bardziej nieśmiały. Poznawaliśmy się przez lata, zostaliśmy przyjaciółmi i trochę czasu trwało, zanim zamieniło się to w intymny związek.

Czy można powiedzieć, że masz kreatywny wpływ na swojego męża? Czy działa to też w drugą stronę?

Tak, wierzę że oddziałujemy na siebie w naszej rodzinie. Niesamowite jest wchodzić do naszego domu i słyszeć Tye’a grającego i piszącego piosenki, Roberta mającego próbę, Lullah tworzącą sztukę i malującą mój portret. Tak, inspirujemy się nawzajem cały czas.

Cover klasyka Zappy – na wokalu Chloe, Robert na basie

Który zespół/artysta miał na Ciebie największy wpływ?

Ciężko stwierdzić… gdy tworzę, staram się być sobą, jestem tylko ja, nie myślę o wpływach zewnętrznych, dlatego też mogę być autentyczna. Ale oczywiście inspiruje mnie to, co mnie otacza. Jeśli o muzykę chodzi to kocham metal, death metal, heavy metal, hard i classic rock, lubię również blues i muzykę klasyczną. Uwielbiam sztukę flamandzką, jak również sztukę średniowieczną itd. Zawsze inspirował mnie symbolizm, wizjonerstwo, ekspresjonizm…

Twoja strona jest pełna kolorów, można  powiedzieć, że jest niemal psychodeliczna. Ostatnie badania pokazały, że niektóre narkotyki i alkohol pobudzają kreatywność. Masz z tym jakieś doświadczenia?

Tak, próbowałam różnych substancji w moim życiu, ale tylko na zasadzie eksperymentu. Co mogę powiedzieć, to to, że nie potrzebuję żadnej substancji, aby osiągnąć stan umysłu, w którym mogę tworzyć. Tworzę samodzielnie i z pewnością jest to zdrowsze. Nie wydaje mi się, abyśmy potrzebowali jakiegoś dopalacza do tworzenia, wystarczy, że sami zaczniemy działać. Im więcej robisz, tym bardziej samo to na Ciebie oddziałuje. Ja ćwiczę swój mózg codziennie, dlatego też nie potrzebuję wspomagaczy.

Byłaś kiedykolwiek w Polsce? A może masz jakieś doświadczenia, znajomości czy wrażenia związane z naszym krajem? Zagrasz kiedyś u nas? A może połączyć koncert z wystawą? To byłoby coś!

Byłam tylko kilka godzin w Polsce, ale chcę odwiedzić ten kraj. I oczywiście, chcę zagrać koncert! Mam nadzieję, że mogę na Ciebie liczyć i pokażesz mi fajne miejsca w Waszym kraju.

Robert znany jest ze swojego crab-walka. Czy robi to na co dzień tak dla funu? Widzę oczami wyobraźni jak np. chodzi tak po sklepie, albo chowa się za krzakiem i straszy listonosza…. albo skrada się tak do Ciebie w sypialni? 😀

LOL! Tak, robi tak w domu, w ten sposób ćwiczy nogi. I…. tak, robi tak też w sypialni!!!

Napisz, co myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *