Jeśli stopniowo tracimy fundamenty rzeczywistości, to jak będziemy w stanie funkcjonować w świecie fikcji? Brzmi to katastroficznie, ale też tak postrzegamy kierunek rozwoju człowieka współcześnie. Bez krytycznej refleksji stajemy się zamknięci w sobie i podatni na manipulację” – Mastemey za chwilę wydaje swój nowy concept album zatytułowany Obraz pozorny. Udało nam się porozmawiać z zespołem o tym, jaka będzie to płyta, dlaczego grając metal postawili na teksty w języku polskim oraz co oznacza, a właściwie czego nie oznacza nazwa Mastemey.

Jesteście w przededniu wydania nowej płyty, której tytuł, to „Obraz pozorny”. Od tytułu chcemy zacząć. Po pierwsze, co się za nim kryje, jak wygląda jego Wasza interpretacja?

Tytuł „Obraz pozorny” nie jest przypadkowy. Za całą płytą stała idea zrobienia koncept albumu, który będzie opowiadał o czymś, co jest dla nas ważne. Przyglądając się temu, co się dzieje z naszą planetą, jak traktujemy naturę oraz samych siebie, chcieliśmy dać wyraz naszemu stanowisku w tej sprawie.  Płyta ma być swego rodzaju manifestem do spojrzenia na siebie z zewnętrznej perspektywy. Chcemy, aby nasi słuchacze zadali sobie pytanie o to, czy ich życie nie jest przypadkiem życiem pozornym, nastawionym tylko na chwilowe przyjemności i sens materialny. Płyta nie narzuca nikomu żadnej odpowiedzi, nie proponuje rozwiązań; chcemy jedynie zmusić do refleksji, do zatrzymania się na chwilę w codziennym pędzie i zastanowienia się, czy to, co nas otacza, jest naprawdę tym o co się staramy, mając przecież bardzo ograniczony czas na tej planecie. Tytuł wprost odnosi się do pewnej pozorności, która w ostatnich czasach nas coraz mocniej otacza. Jeśli stopniowo tracimy fundamenty rzeczywistości, to jak będziemy w stanie funkcjonować w świecie fikcji? Brzmi to katastroficznie, ale też tak postrzegamy kierunek rozwoju człowieka współcześnie. Bez krytycznej refleksji stajemy się zamknięcie w sobie i podatni na manipulację.

Krążek będzie miał charakter albumu konceptualnego – jaka jest jego forma i dlaczego?

Na album składa się 8 utworów. Nie jest to liczba przypadkowa, zaczęliśmy od symbolu nieskończoności, który obrócony przypomina właśnie liczbę osiem. Dodatkowo 8-mka u pitagorejczyków oznaczała równowagę i sprawiedliwość, która dzisiaj według nas jest zachwiana. Forma tekstów też przyjmuje pozycję narratora bądź osoby pierwszej, tak aby wzbudzić w słuchaczu poczucie, no „głosu wewnętrznego”, jak i też “zewnętrznego obserwatora”. W dalszych pracach nad albumem doszliśmy do okładki, która w odróżnieniu od wielu albumów metalowych, jest bardzo kolorowa i pstrokata. To dlatego, że chcieliśmy poprzez kolory przekazać różnorodność świata, równocześnie pozostawiając na okładce naszego bohatera, czyli przerysowanego homo oeconomicus`a.

W swojej twórczości stawiacie na język polski. Nie jest to często spotykane wśród zespołów metalowych. Dlaczego tak zdecydowaliście?

Odpowiedź jest bardzo prosta. Chcieliśmy wykorzystać instrument wokalny, nie tylko do niesienia melodii, lecz również — a może przede wszystkim — do niesienia znaczenia. Ten semantyczny wymiar w estetyce metalowej, bardzo często jest zaniedbywany, a szkoda. Dla nas natomiast, wniesienie języka polskiego do muzyki umożliwiło łatwiejsze przekazanie znaczenia płyty – jako pewnej całości. To założenie oczywiście znacznie utrudniło prace nad warstwą liryczną. Pisanie tekstów po polsku jest znacznie bardziej wymagające niż np. po angielsku.

Jak długo powstawał materiał na „Obraz pozorny”? Gdzie go rejestrowaliście i kto odpowiada za produkcję?

Pracę zaczęliśmy pod koniec 2017 roku, mieliśmy wtedy około 10 – 11 utworów. Wtedy, mając już na uwadze koncepcję płyty, zaczęliśmy pracę związane z poprawą aranży, pisaniem perkusji oraz pozostałych instrumentów. Materiał zarejestrowaliśmy w sali prób oraz w warunkach domowych. Za produkcję odpowiadał przede wszystkim nasz wokalista i gitarzysta Broda, który dbał o każdy szczegół materiału, zarówno w trakcie pisania albumu jak i miksu.

Czy materiał zawarty na tej płycie można jakkolwiek porównywać do Waszego poprzedniego wydawnictwa, tj. „Vol. 1”?

Absolutnie nie. Nasz pierwszy album to zbiór singli i demówek, które stworzyliśmy w trakcie pierwszych lat funkcjonowania zespołu. Jest w nim pewna świeżość i młodzieńczy zapał, jednak brakuje mu sznytu produkcyjnego. Jego największym minusem jest również, iż powstawał bardzo szybko i w nerwowej atmosferze. Tamten album jest bardzo różny stylistycznie od naszej nowej płyty. Zrobiliśmy bardzo duży krok w przód, prezentując nowy materiał, który jest przede wszystkim dojrzały i spójny. W ciągu ostatnich 3 może 4 lat przeszliśmy bardzo poważną transformację z poziomu bandu lokalnego do rangi zespołu, który koncertuje po całej Polsce z największymi polskimi kapelami.

Kiedy planujecie premierę nowego krążka? Gdzie będzie dostępny do kupienia lub odsłuchu?

Album fizycznie będzie dostępny od połowy marca. Aktualnie umieszczamy na naszym fan page single z nowego albumu, staramy się trzymać harmonogram dwutygodniowych premier. Wszystkiego dotychczas udostępnione utwory można posłuchać na YouTube, Facebook oraz Spotify.

Chcecie płytą „Obraz pozorny” zainteresować jakieś wydawnictwo?

Aktualnie prowadzimy rozmowy z kilkoma wydawnictwami i agencjami medialnymi. Nie przesądzamy jeszcze, co z tego wyniknie. Na pewno płyta będzie do kupienia w mediach cyfrowych oraz za pośrednictwem naszego sklepu. Wolimy zamiast wiązania się z wydawnictwem płytowym, nawiązywać różne relacje z agencjami koncertowymi oraz zespołami, taka współpraca przynosi realne korzyści i umożliwia szerszą promocję zespołu.

Powróćmy jeszcze do początków zespołu, skąd nazwa Mastemey?

Nazwa została wymyślona już bardzo dawno temu i przechodziła kilka ewolucji. Słowo jest oryginalne i dopiero my nadajemy mu znaczenie naszym zespołem. W trakcie początków zespołu postanowiliśmy, aby nie wiązać się z żadnym mitycznym znaczeniem jakiegoś słowa, ani nie szukać na siłę jakiś obcych słów. W trakcie zabaw nad różnymi zlepkami słów i wyrazów ktoś wymyślił mastemey – i tak już zostało.

Jak wygląda aktywność koncertowa Mastemey? Gdzie będziemy mogli zobaczyć Was na żywo w najbliższym czasie?

Z roku na rok liczba granych przez nas koncertów się zwiększa, równocześnie z liczbą kilometrów, jaką pokonujemy co roku jeżdżąc jako zespół. W zeszłym roku zagraliśmy około 40 koncertów, w tym roku pewnie pobijemy tą liczbę. Najbliższe koncerty to: Przemyśl 4 Kwietnia, Rzeszów 5 Kwietnia, Kraśnik 12 Kwietnia, Lublin 13 kwietnia, Katowice 26 Kwietnia, Kielce 27 Kwietnia. A to dopiero rozgrzewka.

Czy Mastemey to Wasza jedyna kapela czy udzielacie się gdzieś jeszcze?

Nasz perkusista Kamil gra jeszcze w zespole Notum, nasz drugi gitarzysta koncertuje u boku Dawida Kwiatkowskiego, więc dość oryginalnie. Może kiedyś uda się zagrać u boku Dawida, aż przypominam sobie, jak zagraliśmy kiedyś koncert w trakcie juwenaliów przed zespołem BOYS. Takich rzeczy się nie zapomina.

Dziękujemy za rozmowę – ostatni słowo oddajemy Mastemey!

Dziękujemy za wywiad, zapraszamy wszystkich na nasz fan page na FB, adres to fb.com\mastemey, tam znajdziecie bieżące aktualności oraz wszystkie materiały związane z zespołem. Do zobaczenia na koncertach!

 

/fot. koncertowe – Michał Skalski

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *