Death metalowi weterani z Cannibal Corpse wydadzą we wrześniu swoją pierwszą oficjalną biografię zatytułowaną „Bible Of Butchery”. Historię amerykanów opowie Joel McIver, autor m.in. biografii takich gigantów metalu jak Metallica („Metallica. Sprawiedliwość dla wszystkich”), Black Sabbath („Sabbath bloody Sabbath”), czy Slayer („Slayer. Krwawe rządy”). 150-stronicowa „Biblia” Cannibal Corpse przepełniona będzie zdjęciami z kolekcji zespołu.

W artykule z 2012 dla The Quietus, McIver zachwalał umiejętności pisarskie Cannibal Corpse

Będzie ci wybaczone, jeśli założysz, że utwory takie jak ‚Fucked With A Knife’ i ‚Stripped, Raped, And Strangled’ wyszły (w najlepszym wypadku) od pryszczatych nastoletnich prawiczków albo (w gorszym) od brutalnych psychopatów. Prawda jest taka, że członkowie Cannibal Corpse nie są żadnymi z nich. Ogólnie rzecz biorąc, są ustatkowanymi facetami po czterdziestce z rodzinami i kredytami. Są po prostu bardzo dobrzy w opowiadaniu strasznych opowieści, których ludzie się boją, ponieważ są o prawdziwych ludziach, którzy popełniają prawdziwe okrucieństwa. Stoją w opozycji dla tych surowych heavy metalowych inspiracji zombie i Szatanem.

Ich hipnotyzująco-agresywne utwory mogą być niepokojące, ale są dozwoloną formą rozrywki jak każda inna ekstremalna forma ekspresji kreatywności, niezależnie czy jest to film, muzyka, czy każdy inny rodzaj konkretnej i abstrakcyjnej sztuki. Nie mam tu na myśli, że mistrzowska death metalowa marka Cannibal Corpse powinna być analizowana z przymrużeniem oka jak to robią niektórzy kretyni, którzy dopiero co odkryli powieści Lovecrafta. Masz pozwolenie na znajdowanie przyjemności w słuchaniu ich. To muzyka, która jeśli będziesz chciał, zmotywuje cię do ruszenia tyłka z sofy i wspięcia się na szczyt góry, krzycząc jak debil. Albo, jeśli wolisz, możesz ją pogłośnić do społecznie nieakceptowalnego poziomu, zasiąść spokojnie w fotelu i zanurzyć się w unicestwieniu zmysłów, wszechogarniającym zaćmieniu percepcji, które przypomina doświadczenie zanurzania się w głębiny morskie, tylko że w odwrotnym kierunku.

Kiedy mówimy o tekstach, jest to na prawdę czas dla nas wszystkich, aby dorosnąć i skończyć z uprzedzeniami. Kto jest odpowiedzialny za wszystkie te wstrętne inspiracje z których czerpie Cannibal Corpse? Społeczeństwo samo w sobie, a tworzysz je ty i ja! Możesz być zszokowany tymi utworami i nic dziwnego, ale są to prawdziwi mordercy i prawdziwi gwałciciele, których jest na pęczki gdzieś tam w naszym kochanym, uroczym świecie. I to właśnie te społeczne choroby odkryły prawdziwą naturę death metalu jako formę rozrywki. Brutalną, ale wciąż rozrywkę, kropka.

Oprócz biografii, we wrześniu ukazać ma się także nowy album Cannibal Corpse zatytułowany „A Skeletal Domain”. Amerykanie odwiedzą Polskę z nowym materiałem na 2 koncertach – 16 listopada w Krakowie, a dzień później w Warszawie.

Cannibal Corpse: autoryzowana biografia we wrześniu

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *