Brian May (Queen) w wywiadzie dla Joney’s Jukebox (wideo poniżej) mówił m.in. o weganizmie i swoim do niego podejściu:

Myślę, że dominujemy nad każdą istotą na tej planecie, co właściwie nie powinno mieć miejsca. Dla mnie każda istota na tej planecie ma równe prawo do dobrego życia. Nie powinniśmy znęcać się nad zwierzętami.

Myślę, że wszystko się nam pomyliło. Nie umieszczono nas tutaj, byśmy używali i wykorzystywali inne istoty tej planety. Jesteśmy tu, by czynić dobro.

Chciałbym być weganinem. Jestem wegetarianinem i nie udało mi się przejść na weganizm. Wielu z moich przyjaciół i ja jemy wiele wegańskich potraw, ale nie mogę nazywać siebie weganinem.

Lubię ser, choć nie podoba mi się proces, w jaki się go pozyskuje. Ser to dla mnie problem, bo wegański ser naprawdę nie jest smaczny. Nie jestem wielkim fanem soi. Mam słabość do sera, ciężko mi się go wyrzec.

Widziałem wiele farm mlecznych. Niektórzy farmerzy są dobrzy, ale nie wydaje mi się, że powinniśmy to robić. Nie jesteśmy tak naprawdę stworzeni do picia krowiego mleka. Po co mielibyśmy być?

Jest wiele rzeczy, które nam nie służą. Picie mleka migdałowego jest dla nas prawdopodobnie o wiele zdrowsze, a w konsekwencji także lepsze dla środowiska. Jest też lepsze z punktu widzenia niekrzywdzenia zwierząt.

Więc, tak, wszyscy powinniśmy być weganami. Powinniśmy jak cholera.

Odnośnie jedzenia mięsa jako takiego dodał:

Myślę, że to ok na małą skalę i myślę, że niegdyś panował pakt między ludźmi a zwierzętami.

Opiekujesz się zwierzęciem, karmisz je, chronisz je, a potem je zjadasz. Taka wymiana.

Ale kiedy zrobiła się z tego masowa produkcja zwierząt trzymanych w strasznych warunkach do życia, do tego zarzynanie ich na podłe sposoby… Człowieku, mocno zboczyliśmy z kursu.

Rocznie zjadamy miliardy zwierząt, nad którymi się znęcano. Zjadasz zwierzęta, które miały złe życie i które karmiono złymi rzeczami, które żyły w stresie. To nie jest dobre dla nich i myślę, że to przyczyna wielu chorób.

Dopiero co dziś mówiłem komuś, że świat kręci się wokół pieniędzy, co jak dla mnie jest kompletnie złe.

Co dziwne jednak to to, że koniec końców to właśnie pieniądze zaprowadzą nas na dobrą ścieżkę. Bo wkrótce taniej będzie wytworzyć stek, który smakuje jak stek i jest dla ciebie znacznie zdrowszy, niż hodować krowę, zabijać ją i zjadać.

Więc jak tylko alternatywy dla mięsa staną się tańsze, gra się skończy. Nikt nie będzie robił sobie zachodu z hodowlą zwierząt i przejmował się ich chorobami.

To niezwykle efektywny proces, to samo w kwestii mleka. Ludzie będą jedli rzeczy, które wytworzone będą w dużo tańszy i bardziej efektywny sposób, co dla nas będzie dobre. Bo nie będzie w tym hormonów wzrostu, antybiotyków, itd.

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *