Wokalista zespołu Primal Scream, Bobby Gillespie, stwierdził w rozmowie z BBC, że muzyka została zniszczona przez portale streamingowe. Uważa też, że młodzi ludzie, jak na przykład jego nastoletni syn, nie kupują płyt, ponieważ wolą posłuchać muzyki za darmo w sieci.

On kocha muzykę, ale nie chce jej kupować. Młodzi ludzie urodzili się w takiej, a nie innej kulturze.

Bobby jednak nadal kupuje płyty.

Kiedy wyszedł nowy album Savages, a ja nie miałem jak dostać się do sklepu z płytami, przesłuchałem połowę krążka na Spotify, ale kilka tygodni później ją kupiłem.

I dodaje.

Nie widzę już nadziei dla branży muzycznej. Wytwórnie inwestują jedynie w Ellie Goulding, wokalistki- marionetki i boys bandy, bo wiedzą, że zarobią na nich kupę forsy. Nigdy nie zainwestują w sztukę, tymi ludźmi kieruje coś zupełnie innego.

W dzisiejszych czasach nie wyżyjesz z nagrywania płyt, chyba że jesteś Adele. Musisz grać dużo koncertów.

W latach 90′ czy na początku XXI wieku można było sprzedać setki tysięcy egzemplarzy rockowych płyt. Czasy się zmieniły.

Czy Bobby powiedział coś, czego byśmy wcześniej nie wiedzieli? Dla zespołów o uznanej marce Internet rzeczywiście jest sporym zagrożeniem, ponieważ coraz mniej ludzi kupuje płyty w ciemno. Jednakże dla młodych kapel sieć jest zbawieniem – mogą wydać i skutecznie promować album bez pomocy wytwórni. Ostatecznie chyba lepiej, żeby 10 000 osób przesłuchało płyty na Spotify, niż 50 kupiło.

Bobby-Gillespie

www.youtube.com/watch?v=E86gWQs-ios

 

 

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *