Zakk Wylde udzielił wywiadu portalowi Ultimate-Guitar.com, w którym opowiada m.in. o nowym albumie i odejściu z zespołu gitarzysty Nicka Catanese. Jak zwykle, przetłumaczyliśmy dla Was najciekawsze wypowiedzi:

O odejściu Nicka Catanese:

Wszystko jest w porządku. Po prostu rozmawialiśmy z Nickiem, a on powiedział „Zakk, chcę włożyć tysiąc procent w projekt, nad którym pracuję. Wóz albo przewóz, po prostu muszę to zrobić. Nie wiem czy dam radę dalej ci pomagać.”. Powiedziałem „Puszczamy cię, rób co chcesz bracie. Daj czadu.”.  Więc on właśnie teraz daje czadu.

O nowym gitarzyście, Dario Lorinie:

Blasko (basista Ozzy’ego) nam go pokazał. Powiedział „Sprawdźcie Dario. Jest młodym dzieciakiem i zabójczym gitarzystą.” Chodzi mi o to, że nie musimy tutaj siedzieć i przeprowadzać castingu do „Idola” i słuchać pięciu tysięcy wokalistów, którzy przyszli. Znam też kilku świetnych gitarzystów, którzy też szukają zespołu i to było jak „Kolego, chcesz dołączyć do zespołu?”.

Widziałem jak grał. Wysłał film, na którym shredował. Po tym sprowadziliśmy go do Watykanu (studio Zakka – przyp. red.) i poznaliśmy go. Zatańczył swój taniec Chippendales i powiedziałem „To sztuczna czy prawdziwa opalenizna?”, a on odpowiedział, że prawdziwa. Oczywiście przyjęliśmy go do zespołu i wtedy zobaczyłem, że ma to coś. Ma pasję.

O pisaniu materiału na nowy album, którego premiera w kwietniu:

Ubieram moją wyimaginowaną, myślącą czapkę, zmieniam się w Douga Henninga (kanadyjski magik i iluzjonista – przyp. red.) i idę pisać. „To magia” (wypowiedziane spokojnym tonem, w stylu Henninga). Mniej więcej tak zaczynam, wtedy następuje eksplozja i gotowe.

Jeśli mam coś napisać, to siadam rano bez niczego i wstaję już z czymś. Po prostu jammuję rano na akustyku albo na czymś innym, bo zawsze po przebudzeniu trenuję grę. Biorę trochę Valhalla Java (kawa, którą Zakk reklamuje – przyp. red.), siadam i jadę duhdit duh dit ditditditdit (naśladuje grę). To tyle.

To jest mniej więcej jak z riffami, siadam w garażu z JCM2000 (wzmacniacz Marshalla – przyp. red.) ustawionym na niską głośność z kostką Super Overdrive i Octave, i to brzmi potężnie, jakbym grał w Madison Square Garden z dodatkowym pogłosem. Gitara brzmi naprawdę potężnie na niskiej głośności i wtedy zaczynam pisać riffy, utwory, tak to wszystko przychodzi.

Black Label Society: Zakk Wylde o nowym albumie i odejściu Nicka Catanese

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *