Pomimo niedoborów w składzie i trwającej od 2015 r. bezczynności Biohazard, frontman grupy, Billy Graziadei, zapowiedział, że to nie koniec.

W wywiadzie dla niemieckiego Moshpit Passion (wideo poniżej), powiedział:

Rozmawiam z Bobbym i Dannym cały czas. Dopiero co grałem z Dannym parę tygodni temu z Sick Of It All i Life Of Agony. Biohazard nadal istnieje. To trochę inny zespół niż reszta. Powerflo i Billybio są nieco bardziej zorganizowane, a w Biohazard bardziej chodzi o klimat. Jak z planetami – gdy wszystko się ułoży, zrobimy coś. Do tego czasu, kto wie? Ale to nie koniec. Cały czas rozmawiamy. Piszemy razem muzykę. Dzielimy się różnymi sprawami. Gdy nadejdzie czas, to nadejdzie i będzie nowa płyta Biohazard.

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *