W wywiadzie dla radia 106.5 WSFL Bill Ward zapytany został, czy istnieje jakakolwiek szansa, że zobaczymy go znów z Black Sabbath, którzy planują jeszcze 1 album i pożegnalną światową trasę. Odparł tak:

Jeśli wszyscy byliby po tej samej stronie… O swoim stanowisku wyraziłem się dość jasno, chodzi o nadający się do podpisania kontrakt i przeprosiny za pewne rzeczy, które Ozzy powiedział na mój temat, a które nie były prawdą. Chciałbym, aby przeprosił publicznie. Powiedział te rzeczy publicznie, więc chciałbym by i publicznie przeprosił. Już na to odpowiedział stwierdzając, że to nigdy nie nastąpi. Więc, tak długo jak to nie nastąpi, prawdopodobnie nie dołączę do zespołu w 2016r.

Czy ich kocham? Tak, kocham. Czy pograłbym z nimi? Tak, pograłbym. Czy jestem zły za te wszystkie złe rzeczy? Tak, jestem. Jest mi bardzo, bardzo przykro przez reakcje fanów i to, jak się wszyscy podzielili, jak poszliśmy w inną stronę i wszystko inne. Wcale nie jest miło być w takim położeniu i nie mi łatwo sobie radzić z niezliczoną ilością ludzi, którzy są na mnie źli za mój proces decyzyjny, czyli za to, że chciałem nadającego się do podpisania kontraktu. A teraz potrzebuję także przeprosin. Z początku chodziło tylko o to, że „Chcę tylko normalnej umowy, chłopaki.”

Tak, to bardzo smutne, ale bardzo bym chciał wrócić do Sabbath. Gdybyśmy mogli przejść przez to wszystko, chciałbym być tego częścią. Wiesz, kocham ich. Tzn, wciąż kocham Ozza. Tylko dlatego, że jest między nami nieporozumienie, albo że jest nierozwiązana sprawa, nie znaczy, że wciąż go mocno nie kocham.

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *