Gitarzysta grupy Mastodon, Bill Kelliher, wziął udział w organizowanej przez sieć sklepów Guitar Center klinice, podczas której nie tylko miał okazję zaprezentować nowe, sygnowane swoim nazwiskiem przetworniki gitarowe Dissonant Aggressor Lace Pickups, ale też odpowiedzieć na pytania fanów. Jedno z nich dotyczyły zmian stylu grania jego zespołu, która miała miejsce na przestrzeni ostatnich lat.

Cieszę się, że to doceniasz, ponieważ niewiele jest takich osób. Słyszą swój ulubiony zespół i chcą, żeby pozostał taki sam, aż się zestarzeją i umrą. Ludzka natura nie jest taka. Dojrzewamy, wzrastamy, mamy różne doświadczenia. Od kiedy powstał ten zespół, wiele zmieniło się w moim życiu. Mam dzieci, ożeniłem się, zbudowałem dom, zburzyłem dom, straciłem wielu przyjaciół, koncertowałem na całym świecie… wiele zmieniło się od chwili, gdy zaczynałem. Gdy zaczynaliśmy, ledwo mieliśmy co jeść, byliśmy bardzo chudzi, nosiliśmy poniszczone ubrania, i wskakiwaliśmy do brudnego, śmierdzącego vana, jeżdżąc gdzie tylko się dało. Gdy tak się dzieje, piszesz w inny sposób. Z czasem życie staje się coraz bardziej komfortowe, wszystko się zmienia, to nieuniknione, i myślę, że zmiany są dobre.

Wszyscy ludzie mają podejście w stylu: „Nigdy nie przebijecie „Remission”, więc dlaczego nie napiszecie kolejnej takiej płyty?” To może niech zdejmą tę płytę z półki i jej posłuchają, skoro tylko jej chcą słuchać? Nie mogę cofnąć się w czasie; dla mnie to było to miejsce w czasie,  do którego nie umielibyśmy wrócić. Tacy byliśmy wtedy. Nie chcę być jak Metallica i mówić: „Spróbujmy wrócić do naszych młodzieńczych korzeni”. Dla nas to się po prostu dzieje. Trzeba dojrzewać.

www.youtube.com/watch?v=38k5eDu_-58

Bill Kelliher o zmianach stylu Mastodona i o tym, dlaczego nie chce być jak Metallica

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *