Festiwal w podbydgoskich Chmielnikach błyskawicznie urósł do miana stałego punktu wakacyjnego programu sporej grupy maniaków metalu. Po niezwykle udanej ubiegłorocznej edycji apetyty były ogromne. Nie zostały całkiem zaspokojone. Ale po kolei.

Pomimo reklamy w warszawskim Antyradiu, Śliwka pozostała wydarzeniem lokalnym. Naliczyłem trzech młodych warszawiaków. Mało. W dodatku byli to fani undergroundowego heavy, nie zaś target Antyradia. Ludzi ogólnie było mniej niż w 2014. Jeśli stało się tak za sprawą wprowadzenia opłaty za pole namiotowe, słuszne to i sprawiedliwe. Plewy odsiać trzeba. Podejrzewam jednak, iż nie tylko. Swoje zrobił zestaw konkursowy, zniechęcający metali do odwiedzenia Chmielnik.

Scena bez niespodzianek. Wszystko grało i trąbiło jak należy. Światła świeciły, gdy się ściemniło. A zaczęło się w piątek od koncertu laureatów. Holy Wives i Moove grali bardzo wcześnie, zdążyłem dopiero na Deathinition.

 

vSpectrum-Deathinition-1298

Deathinition

vSpectrum-Deathinition-1251

Deathinition

 

Występujący w eksperymentalnym składzie bydgoszczanie rozgrzali publikę, która gromko domagała się bisów.

Deathinition

Deathinition

 

vSpectrum-Deathinition-1309

Deathinition

Takowych nie było, na scenę weszła spokojno-bujająca Arytmia. Takie ustawienie kapel okazało się (a to niespodzianka!) błędem.

vSpectrum-Arytmia-1406

Arytmia

Nie zasłużyli oni bowiem na dzień dobry na buczenie i głośne wzywanie poprzedników przez publiczność.

vSpectrum-Thermit-1657

Thermit

Poznański Thermit, zwycięzcy z 2014 roku, przyjęty został zgoła inaczej.

vSpectrum-Thermit-1919

Thermit

I nie zawiódł oczekiwań.

vSpectrum-Thermit-1653

Thermit

 

vSpectrum-Thermit-1781

Thermit

Na koniec Pull The Wire, których muzykę oceniłbym jednym mocnym słowem, ale publiczności (i jury w ubiegłym roku) się podobali.

vSpectrum-PullTheWire-2046

Pull The Wire

vSpectrum-PullTheWire-2101

Pull The Wire

Ściemniło się, na scenę wyszły gwiazdy rocka. Żarcik. Vedonist daleko do tego miana. Ot, solidna kapela grająca dość melodyjny death metal.

vSpectrum-Vedonist-2990

Vedonist

Wyróżnili się coverem Kata „Odi Profanum Vulgus” z udziałem Titusa. Tego samego, który przewodniczył jury i już za chwilę wyskoczył na deski z Anti Tank Nun.

vSpectrum-AntiTankNun-3365

AntiTank Nun

Projekt ów naprawdę chciałbym polubić, lecz nie potrafię. Nudzą mnie strasznie i długo nie wytrzymałem. Do Hate z kolei nawet nie podchodziłem, był to najlepszy czas na konsumpcję piwek.

vSpectrum-Hate-4041

Hate

 

Dobrze, że przywiozłem własny zapas. Na stoiskach zapowiadanych smakołyków bowiem nie stwierdzono, z kranów lały się korporacyjne napoje piwopodobne.

Grubo po północy w Chmielnikach zainstalował się Wolf Spider. Z nowym gitarzystą zagrali najlepszy koncert od czasu reaktywacji w 2011.

vSpectrum-WolfSpider-4810

Wolf Spider

Sporym zaskoczeniem była świetna forma Beaty Polak, która dotychczas stanowiła słabszy punkt kapeli. Jej partie nareszcie stanowiły kręgosłup muzy poznaniaków. Znakomity, energetyczny występ.

Zrobiło się już bardzo późno, kolejna godzina zeszła na pogawędkach przy znoszeniu sprzętu Pająków do busa. Na polu namiotowym zostały niedobitki biesiadników, do których dołączyłem. Gdy przed godziną 4.00 w budynku mieszczącym toalety i prysznice zgasło światło, pożegnaliśmy się żartem, iż właśnie zamknięto nam dostęp do kibelków.

O godzinie 7.22 obudziły mnie gniewne krzyki wśród namiotów. Po chwili dotarło do mnie, że wścieka się jeden z najspokojniejszych znanych mi ludzi: Radek „Fred” Giżyński z bydgoskiego zespołu Wyrok. Po kolejnej – że przyczyną jego irytacji jest kartka, przyklejona na drzwiach toalet. Mówiła ona, iż kibelki (i prysznice!) zamknięte będą od godziny 4.00 do 10.30. Uznawszy, że ktoś tu upadł na głowę i mocno ją sobie uszkodził, poinformowałem telefonicznie o problemie organizatora. Dowiedziałem się, że za porządek na polu odpowiada Marcin Jarecki. Przekazałem mu więc polecenie odblokowania budynku, dodając że sytuację tę opiszę. Ów nadął się i zaczął tokować: „Tak tak, opisz opisz. Jestem Marcin Jarecki, menedżer zespołu (…), pracowałem w klubach (…)”. Odparłem, że nie mam zamiaru publikować jego życiorysu, jedynie odnieść się do tej niewiarygodnej sytuacji. W odpowiedzi usłyszałem o „ogniskach” i „hektolitrach alkoholu”, a także że „pokojowy patrol” musi się wykąpać pierwszy. Nadal nie dowierzałem, że to się dzieje. Jakieś specjalne przywileje tu obowiązują!? Przedstawiwszy się, otrzymałem propozycję skorzystania z prysznica bez kolejki. Odmówiłem, dodając że nie chodzi mi o własną wygodę, a o równe warunki dla wszystkich użytkowników. W tym czasie pan porządkowy przez krótkofalówkę wzywał swych podwładnych do kąpieli. „Następna dwójka pod prysznic!” Bareja by tego nie wymyślił, każda komenda wzbudzała gromki śmiech obserwatorów. Nie chcąc kopać się z koniem, czekałem na swą kolej. Wreszcie ok. 8.30 prysznice były „uwolnione”. Dzień drugi mógł się zacząć, choć o tej porze planowałem jeszcze spać.

Dzień ów minął głównie na plażowaniu, bo Jezioro Jezuickie doskonale się do tego nadaje. Gdy nasza ekipa wróciła na teren festu, na scenie wyła akurat wokalistka Victorians.

vSpectrum-Victorians-5902

Victorians

W tym miejscu chciałbym zauważyć, że poziom konkursu był znacznie niższy niż w ubiegłym roku. Dziwne, że na metalowym spędzie znajduje się miejsce tylko dla jednej (!) metalowej kapeli. W dodatku średniej. Czyżby celem miało być przejęcie chmielnickiej sceny dla rozmydlonego „polskiego rocka”? Apage! Wiem, złośliwy jestem, ale znając biznes muzyczny od podszewki mam kilka niemiłych skojarzeń. Nie tyle Antyradio zostało tubą Śliwki, co na odwrót. Jury w składzie Makak, Titus i Jelonek nie ma za bardzo do czynienia z metalowym podziemiem. Owszem, Strain i Messa nie są złe, ale pasują do Jarocina, nie Śliwki. Posłuchawszy wszystkich kapel konkursowych wcześniej (materiałów dostępnych w sieci), nie miałem chęci oglądać ich na żywo. Jak mówili świadkowie (metaluchy, zaznaczam), słusznie.

Gdy na scenie instalowały się wielka nadzieja długowłosych w konkursie, Dying Spirit, festiwal został przerwany. Sztab kryzysowy poinformował bowiem ok. 20.30 o burzy nadchodzącej od Inowrocławia. Na terenie zapanował chaos. Tłum ludzi przeganiany był z miejsca na miejsce, wreszcie skierowany w stronę szosy. Spora część widzów (w tym moja rodzinka) zwinęła się do Bydgoszczy. Czekaliśmy do 22. Burza nie nadeszła, imprezę kontynuowano. Występ sympatycznych kolesi z Piły nie porwał mnie. Ich death metal z corowymi wstawkami i rzyganym wokalem zupełnie mi nie wchodzi. Wiedziałem więc, że tego wieczoru metal przegra. Tak się nie godzi, mości państwo. Tak się nie godzi. Imprez dla rozmydlonych kapel jest na pęczki. Festów metalowych – mało. Za mało.

Na scenę wkroczyli jubilaci, Chainsaw. Lubię ich bardzo, ale za stare dokonania. Sporo ich zaprezentowali, dobrze się przy tym bawiąc.

vSpectrum-Chainsaw-6473

Chainsaw

Nowsze numery nudzą mnie od lat, nie inaczej było tym razem. W połowie występu miałem dość. Nie, nie z winy zespołu. Zawsze oglądam ich do końca, ale byłem wykończony. Pobudka zafundowana przez kiblookupantów dała mi się we znaki. Nie dowiedziałem się więc, kto wygrał (niezbyt mnie to obchodziło) i nie zobaczyłem Jelonka. Sorki Michał, następnym razem.

vSpectrum-Jelonek-7422

Jelonek

Próbowałem się reanimować żurkiem ze śliwką, okazał się marną zalewajką z jednym, smętnie pływającym kawałeczkiem kiełbasy.

Balety trwały ponoć do rana, lecz twardo spałem. Rano rozbiórka namiotów. Planowałem prysznic. Nie był okupowany. Zrezygnowałem, ujrzawszy stan toalet. W 2014 do końca było czysto i schludnie. Bez „pokojowego patrolu”. Zatem w drogę, „na brudasa”. Piąta Śliwka przeszła do historii. Oby następna nawiązała jednak do poprzedniej.

 

Podsumowując: najbardziej zapadł mi w pamięć występ Wolf Spider. Ta Śliwka jednak miała stanowczo zbyt dużo pestek. Dotąd organizatorzy uczyli się na swoich błędach, więc pomimo zawodu jestem w miarę spokojny o kolejną edycję. Nie ma balu bez metalu, panowie jurorzy. Dobrego metalu, którego w Polsce mnóstwo. Najbardziej lojalną publiką na świecie są METALE. Nie psujmy czegoś, co było udane.

Vlad Nowajczyk

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *