Scott Ian, gitarzysta Anthraxu, udzielił wywiadu telewizji Kaaos TV przy okazji festiwalu Tuska Open-Air. Odpowiedział w nim na pytania dotyczące nowego albumu oraz koncertówki DVD „Chile On Hell”. Przetłumaczyliśmy najciekawsze fragmenty:

O nadchodzącym DVD „Chile On Hell”:

To DVD świetnie pokazuje jacy jesteśmy na żywo. Chodzi mi o to, że tak naprawdę nigdy nie doświadczysz poczucia obecności na koncercie kiedy oglądasz go w swoim salonie albo na swoim komputerze, ale jeśli chodzi o ten rodzaj nagrania, który wychodzi dla ludzi, to myślę, że jest on najlepszy jaki kiedykolwiek zrobiliśmy. Lepszy niż to co zrobiliśmy w 1987 czy w 1992, „Live Noize” czy cokolwiek tam wyszło, jest nawet lepszy od „Music Of Mass Destruction”. Myślę, że ten materiał świetnie oddaje energię naszego koncertu, a pomogła temu chilijska publiczność. To prawdziwy zaszczyt grać dla ludzi, którzy są tak szaleni na punkcie heavy metalu. Właśnie dlatego zdecydowaliśmy, że tam nagramy DVD – bo wiedzieliśmy, że to będzie wielki koncert. Myślę, że to DVD jest świetną odpowiedzią na pytanie jak to jest być na koncercie Anthraxu.

O ostatnich doniesieniach mówiących, że zespół ma 12 gotowych utworów na nowy album:

Nic nie jest gotowe. Jest więcej pomysłów niż 12 – jest może 16 albo 17 – ale nic nie jest ukończone. Wszystko jest na pewnym etapie konstrukcji. Niektóre są na ukończeniu, niektóre są tylko pomysłami. Po prostu praca w toku.

Kiedy Anthrax ma zamiar wejść do studia:

Nie mamy planu. Tak jak przy „Worship Music”, będzie gotowy kiedy będzie gotowy. Niczego nie przyspieszamy. Kiedy poczujemy, że mamy materiał, który musimy nagrać, w tym roku bądź w następnym, cokolwiek to będzie, wtedy go nagramy.

Czy oczekuje, że proces nagrywania będzie tym razem łatwiejszy, ponieważ będzie to drugi album z Joeyem Belladonną od jego ponownego dołączenia do zespołu:

Cóż, ostatnio nie było trudności. Szczerze mówiąc, nagranie „Worship Music” nie mogło pójść łatwiej z Joeyem. Więc nie przewiduję żadnych problemów. Robimy to w ten sam sposób w jaki zrobiliśmy ostatni album i ponownie pracujemy z Jayem Rustonem (producent – przyp. red.). Nie wiem czy to dzięki temu idzie gładko. Nie będzie trudniej, tak mi się wydaje. Ujmę to w ten sposób. Spodziewam się, że będzie bardzo podobnie, mam nadzieję, ponieważ ostatnim razem poszło świetnie.

Czy uważa, że proces tworzenia utworów staje się trudniejszy z każdym nowym albumem:

Nie powiedziałbym, że jest trudniejszy. Żadnego z naszych albumów nie porównujemy do poprzednich. Nie patrzę na to jak „OK, to jest nasz jedenasty lub dziesiąty krążek”. Nie jestem nawet pewny, który to album. Patrzę na każdą płytę z perspektywy jej czasu, kiedy mieliśmy czas na napisanie tych utworów i ich nagranie. To tyle. Po prostu dajemy z siebie wszystko w danej chwili. Na przykład zaczęliśmy pisać utwory, powiedzmy, w zeszłym roku i dalej je piszemy, i będziemy je prawdopodobnie pisać przez kilka następnych miesięcy, a później zaczniemy nagrywać. I album będzie z tego okresu. Tak patrzę na każdą płytę jaką zrobiliśmy – po prostu daliśmy z siebie wszystko w chwili gdy pisaliśmy i nagrywaliśmy album.

Jak brzmi nowy materiał Anthraxu:


Brzmi jak Anthrax. Nie oceniam płyt Anthraxu, zostawiam to fanom. Więc dla mnie brzmi po prostu jak Anthrax. Ludzie rzeczywiście kupują nasze płyty i uważam, że to niesamowite, że to oni później ich słuchają i mówią „och, więc tak to brzmi” lub „więc to tak brzmi”, lub „więc tak to brzmi”. I mam nadzieję, że to sprawia, że są szczęśliwi. Dla mnie to wszystko brzmi jak Anthrax.. Nie myślimy o tym ciężko. Po prostu zaczynamy pisać utwory i to po prostu idzie. I wtedy, w pewnym momencie mówisz: „Hej, to poszło całkiem gładko. Może powinniśmy zacząć to nagrywać?”. Wydaje się, że to jest łatwe, ale nie jest. To zwykle rok walenia głową o ścianę. To dużo roboty, ale w pewnym momencie będziemy wiedzieć, że jesteśmy gotowi.

www.youtube.com/watch?v=lUPAPe7-RPQ

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *