W ostatnim wywiadzie dla portalu LoudTV.net Anders Fridén, wyraził swoją opinię na temat mieszanych uczuć fanów i recenzentów związanych z albumem „Siren Charms”, który również HeavyRock.pl miał okazję przesłuchać i ocenić. Wokalista zespołu z Göteborga przyznał również, że tworząc nowy materiał „nie pisze dla fanów”. Najciekawsze fragmenty wypowiedzi artysty tłumaczymy poniżej.

Anders Fridén o przyjęciu „Siren Charms”:

Nie ma żadnej różnicy od tego, co od zawsze obowiązywało. Ludzie nas albo kochają albo nienawidzą – tak było od zawsze. Nie mamy nikogo, kto stałby pośrodku.

„The Jester Race” był pierwszym albumem który robiłem z In Flames. I kiedy nagraliśmy „Whoracle”, to było wielu ludzi, którzy tego krążka nie rozumieli, bo chcieli ponownie „The Jester Race”, więc im się to nie spodobało. I tak było z każdą płytą. I z jakiegoś powodu znów słyszę to samo pytanie teraz, tak jak miało to miejsce kiedyś. A wy dziennikarze zachowujecie się tak, jakby to było coś nowego, choć to się już powtarza.

Nie piszę dla fanów. Kocham ich – nie zrozumcie mnie źle; jestem kurewskim szczęściarzem, że mogę podróżować po świecie i grać dla ludzi cieszących się muzyką, ale nie mogę tworzyć dokładnie tego co im się podoba, bo muszę przede wszystkim tworzyć to co mi się podoba. Bo ja jestem tym który żyje i umrze z tą muzyką i ja jestem tym, który musi wychodzić na scenę każdego wieczoru i grać te kawałki. Wy możecie iść do domu, każdej nocy, jeżeli tylko chcecie.

I za każdym razem, gdy będziesz wypuszczał album to się wystawiasz i znajdą się ludzie którzy będą lubili lub nie będą lubili tego co robisz; to część gry.

Anders Fridén (In Flames): "Ludzie nas albo kochają albo nienawidzą"

www.youtube.com/watch?v=c7yTw0JiiZ4

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *