Alice Cooper, dziadek hardrocka, udzielił niedawno wywiadu magazynowi Classic Rock w związku z ukazaniem się w październiku DVD z występu w ramach trasy Raise The Dead Show na niemieckim Wacken Festival 2013. Na DVD znajdują się 22 utwory w tym covery: ‘Break on Through’ The Doors, ‘My Generation’ The Who i ‘Another Brick in the Wall’ Pink Floydów.  Fragmenty koncertu możecie zobaczyć poniżej.

Cooper tak wspomina ten koncert:

Jedną z niezwykłych rzeczy związanych z występowaniem jako Alice Cooper przed tłumami młodych heavymetalowców jest to, że słyszeli oni o legendzie rocka od swoich rodziców lub po prostu słuchając rocka.

Wydaje mi się, że lekko zaskoczyliśmy tłumy. Zazwyczaj wiesz czego masz się spodziewać na metalowym koncercie: czterech facetów, wszyscy w czerni, naparzają na gitarach, dodatkowo wszystko w pewnym stylu muzycznym. Aż tu nagle, znajdujesz się na prawdziwym rockowym show, które sprawia, że zaczynasz się zastanawiać „Co to jest?” Gitarzyści grają głośno, ale nie jest to metal tylko hardrock. Jest kilka kawałków takich jak ‚Feed My Frankenstein’, które są zdecydowanie metalowe, ale oglądając cały hardrockowy występ – z wszystkimi elementami przedstawienia – to zbija ludzi z tropu. To widowisko artystyczne naprawdę podziałało, fani je pokochali i wydaje mi się, że nie spodziewali się czegoś takiego.

 Pytany o to, czy niemiecki establishment, tak samo jak kiedyś brytyjski, wykazywał duże sprzeciwy przeciw występom Alice’a, Cooper odpowiada:

Mieliśmy takie przyjęcie w każdym kraju. W czasach Mary Whitehouse i Leo Abse’a [członka brytyjskiego parlamentu, który sprzeciwiał się występowi Coopera twierdząc, że jest to „kultura rodem z obozów koncentracyjnych”], nie mogliśmy się nigdzie dostać. Kiedy zjawialiśmy się w jakimś mieście walczyliśmy z wszystkimi establishmentami jakie tam były. Zresztą taki był też nasz cel.

Jednak po obejrzeniu naszego występu ludzie zmieniali swoje zdanie i mówili „To było naprawdę świetne”. W tamtych czasach nie było internetu, krążyło wiele miejskich legend i wszystko było mocno wyolbrzymiane. I wiecie co, gdybym był Mary Whitehouse, prawdopodobnie robił bym to samo na jej miejscu! Ważne, że po obejrzeniu naszych występów zmieniali zdanie. Widzieli, że były one pełne humoru, dobrze zrobione i, że muzyka odgrywa w nich najważniejszą rolę.

Czy nie kusi Alice’a by zerwać ze stryczkiem na rzecz spokojnego życia? Fani Coopera widzą, że jest on wielkim miłośnikiem gry w golfa.

Gram w golfa każdego ranka, a każdej nocy zostaję powieszony. Te dwa światy nigdy się nie spotykają. Mój gitarzysta i basista także grają w golfa. Rano gramy najlepsze partie golfa na świecie i jesteśmy zdeterminowani by grać najlepiej jak tylko potrafimy. Jednak wieczorem, na scenie, nie moglibyśmy być dalej od pola golfowego, wtedy nie ma nawet cienia myśli o golfie. Te dwa światy istnieją i harmonizują ze sobą… dopóki nie zachodzą na siebie. Wydaje mi się, że scena jest dobrym treningiem przed wyjściem na pole golfowe.

www.youtube.com/watch?v=d5yYNlc489c

www.youtube.com/watch?v=V-7LFofJMo8

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *