Witchdoctor Productions przeprowadziło niedawno wywiad z Adreasem Kisserem i Derrickiem Greenem z Sepultury. Muzycy zostali zapytani o długowieczność ich zespołu i mówili m.in. o wspólnym wykonaniu utworu ,Roots Bloody Roots’ z Kornem. Najciekawsze wypowiedzi tłumaczymy poniżej:

O długowieczności Sepultury:

Andreas: Bycie w takim zespole jak Sepultura to na początku przywilej, ale potem przychodzą też dobre i złe strony presji, która towarzyszy graniu w takiej kapeli. Chodzi o np. te wszystkie zmiany w zespole, staranie się robienia jak najlepszych rzeczy, próby wyrażenia siebie w jak najszczerszy sposób. Naprawdę jesteśmy tym, co prezentujemy. Nie próbujemy opowiadać naszym fanom bredni. Gramy kawałki ze wszystkich etapów Sepultury, bez względu na ówczesny skład, wytwórnię, polityczne kontrakty czy inne tego typu rzeczy. Od ,,Bestial Devastation” do ,,Mediator” – szanujemy historię Sepultury.

Świętujemy 30-lecie naszej kariery. To bardzo wyjątkowa data, bo to piękna historia zespołu z Brazylii, który zawitał wszędzie i cieszy się dużym szacunkiem w każdym miejscu. Teraz, w 2014 roku, wciąż czujemy, że powinniśmy wracać do różnych miejsc, w nowym składzie i z nową energią – bardzo szczerą i prawdziwą energią. To najważniejsza rzecz. Od czasu ,,Kairos” to nasze główne przesłanie: szanujemy naszą przeszłość, ale nie zatrzymujemy się na niej. Dzisiejszy dzień jest nowym doświadczeniem. Południowa Afryka jest inna niż w 2003 roku (wywiad jest przeprowadzany w RPA – przyp. red.). My też jesteśmy inni, mamy nadzieję, że pod pozytywnym względem. (śmiech)

O zagraniu ,Roots Bloody Roots’ wspólnie z Kornem, 19 października 2013 r, podczas festiwalu Monsters Of Rock w brazylijskim São Paulo:

Andreas: To było niesamowite i całkowicie nieoczekiwane. Jamey Jasta zaprosił mnie do zagrania ,Refuse/Resist’ z Hatebreed wcześniej tego dnia. Wszyscy wtedy tam poszliśmy. Było tam pełno zespołów, które znaliśmy. Byliśmy wtedy na backstage’u. Rozmawialiśmy, po czym wtrącił się Fieldy (basista Korna – przyp. red.) i zapytał: „Hej, nie chcielibyście pojamować ,Roots’ dziś wieczorem?” Poszliśmy więc za nimi na backstage, oni chwycili za gitary, nauczyli się aranżacji, a potem wyszliśmy na scenę. Derrick zaczął się drzeć, a ludzie ześwirowali. To było świetne.

Derrick: Wspaniale było to potem obejrzeć, bo wszystko zostało sfilmowane.

Adreas: Cudownie było być częścią tego momentu. To było totalnie nieoczekiwane i nieplanowane – żadnych pieprzonych managerów i innych takich bzdur. Tylko muzycy spędzający świetny czas na backstage’u. Jestem rad z tego, że takie rzeczy wciąż mają miejsce.

Cały wywiad oraz wspólne wykonanie ,Roots Bloody Roots’ z Kornem możecie obejrzeć poniżej:

Adreas Kisser (Sepultura): Wspólne wykonanie ,Roots Bloody Roots' z Kornem było niesamowite

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *