Drugiego lutego 2002 roku lekarze w Highland Hospital zdecydowali o odłączeniu aparatury podtrzymującej życie 42-letniego Paula Baloffa. Pacjent trafił do szpitala 31 stycznia z objawami bardzo rozległego wylewu krwi do mózgu. Doznał go podczas rekreacyjnej przejażdżki rowerem, pożyczonym od swojej partnerki. W ostatnich miesiącach przed śmiercią Baloff starał się dbać o zdrowie, paradoksalnie to go zabiło.

Paul był wokalistą legendarnej thrashowej formacji Exodus. Choć nagrał z nimi tylko debiutancką „Bonded By Blood” i koncertówkę „Another Lesson In Violence”, dla wielu fanów pozostaje TYM frontmanem. Do legendy przeszły też jego powiedzonka, dzikie imprezowanie i… wizytówka. Wspomnijmy go.

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *