W najnowszym odcinku What The Fuzz?! Zdan i Zaczes omawiają 10 płyt prog-rockowych, które po prostu wypada znać. Mamy więc swoisty, mały poradnik dla początkujących „swetrów”, do których dumnie się po części zaliczamy.

Spoiler dla tych, którzy od razu chcą przejść do czynów:

1. King Crimson – In The Court of the Crimson King (1969)
2. Van Der Graaf Generator – Pawn Hearts (1971)
3. Can – Tago Mago (1971)
4. Rush – 2112 (1976)
5. Yes – Fragile (1971)
6. Pink Floyd – Dark Side of the Moon (1973)
7. Jethro Tull – Aqualung (1971)
8. Genesis – Selling England By The Pound (1973)
9. Emerson Lake & Palmer – Tarkus (1971)
10. Hawkwind – Space Ritual (1973)

Tyle, jeśli o klasykę chodzi (choć na liście brakuje np. Camel, Marillion, Pendragon, czy Spock’s Beard, ale o wszystkim powiedzieć nie sposób).  Z nowszej fali bez wątpienia do gustu przypaść każdemu powinny także płyty takich formacji jak Transatlantic (supergrupa w składzie m.in. z Mike’em Portnoyem i Neilem Morsem), The Flower Kings, czy The Mars Volta.

prog rock the music that refused to die by jiro brevis

Ilustracja: Jiro Brevis, http://www.jirobevis.co.uk/

Napisz, co myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *