Metallica zagrała „Master Of Puppets” więcej niż 1500 razy. „Some Kind Of Monster”? Nie za wiele…

Kiedy zespół ogłosił pierwsze daty koncertów promujących nowy album „Hardwired… To Self-Destruct”, dało nam to do myślenia: Czy zagrają „Seek And Destroy”? Ile będzie granycyh utworów  z „Black Albumu”, biorąc pod uwagę to, że krążek ma swoje dwudziestopięciolecie w tym roku?

Zaczęliśmy naszą misję i sprawdziliśmy stronę Metalliki na setlist.fm. W momencie publikowania artykułu zespół zagrał „Master Of Puppets” 1504 razy. Mogliby to zagrać bez problemu w trakcie spania. Spojrzeliśmy na listę niżej, niżej i niżej, żeby odkryć kawałki, które były grane raz lub – tak jak np. „Ronnie” – ani razu.

Zdecydowaliśmy, że stworzymy listę najrzadziej granych utworów Metalliki. Jak to w życiu – są pewne zasady. Utwory muszą być na albumach studyjnych. Utwory z EP i covery się nie liczą. Więc mamy 10 kawałków, które rzadko się pojawiały przez ostatnie lata. Przywitajcie się z rudymi, przybranymi dziećmi kanonu Metalliki. Albo Metallikanonu, jak wolicie…

„2 X 4” (1996)

Zacznijmy od utworu z „Load”. „2 X 4” było grane dokładnie 10 razy. Jego premiera miała miejsce na małym koncercie tylko dla członków MetClubu w San Rafael 17 sierpnia 1995 r. Ostatni raz go wykonano 3 stycznia 2000 r., w Milwaukee i skończono z nim jakiekolwiek do czynienia.

„The Unforgiven III” (2008)

Drugi, emocjonalny dalszy ciąg po „The Unforgiven” został opisany przez Jamesa Hetfielda jako jego ulubiony spośród wszystkich trzech części. Intro wykonane na pianinie i naładowany ciężkimi wersami kawałek był pierwszy raz przedstawiony w norweskim Telenor Arena w Fornebau 14 kwietnia 2010 r., jakieś 18 miesięcy po wydaniu „Death Magnetic”.  Utwór wyrzucono z setlisty po koncercie w Melbourne, na Rod Laver Arena 21 listopada tego samego roku. Może te subtelne, refleksyjne niuanse zostały zagubione na scenie. Był wykonany tylko 7 razy na żywo.

„The Unforgiven II” (1997)

Mięso w „Unforgivenowej” kanapce ukazało się tylko 6 razy w setliście zespołu, od kiedy został nagrany album „Reload” w 1997. Utwór zadebiutował na Billboard Awards 8 grudnia 1997 r., kiedy Metallica wygrała kategorię „Rock And Rollowy artysta roku”. Ostatnie wykonanie miało miejsce w Kanadzie, w mieście Quebec, 16 września 2015 r.

„Poor Twisted Me” (1996)

To bluesowe skrzypienie wystąpiło tylko 4 razy na setliście w ciągu ostatnich dwóch dekad. Metallica zawarła kawałek z „Load” jako część setu podczas Bridge School Benefit 18 października 1997 r. Ostatnie wykonanie kawałka miało miejsce w Tokio, następnie go zabrano do przebieralni, wysuszono i nigdy więcej o nim nie słyszano.

„Carpe Diem Baby” (1998)

„Carpe Diem Baby” zaczęło życie jako demo nazwane „Skimpy” i ewoluowało w ten epicki, powolny kawałek z „Reload”. Pomimo tego, że tytuł widnieje na jednym z tatuaży Hetfielda (ten z kartami do grania i ogniem, na lewym bicepsie), to utwór był wykonany tylko 4 razy na żywo. Zadziwiające, że pierwszy raz wykonano go na trzydziestolecie zespołu, podczas koncertów w The Filmore w San Francisco 5 grudnia 2011 r. Jego ostatnie wykonanie to Summer Sonic Festiwal w Japonii, na stadionie Chiba Marine 10 kwietnia 2013 r.

Generated by IJG JPEG Library

„Some Kind Of Monster” (2003)

To ten utwór, który dźwiga niesamowicie emocjonalny ciężar dla zespołu. Czwarty singiel płyty „St. Anger”, z którego Joe Berlinger i Bruce Sinofsky zaczerpnęli rozdzierająco szczery tytuł filmu dokumentalnego. Zespół zagrał go tylko 3 razy na żywo, wszystkie w 2004 r., przed cichym usunięciem z setlisty. Oprócz głównego riffu, reszta jest jakimś kreatywnym niewypałem.

„All Within My Hands” (2003)

Ociężały, dziewięciominutowy, eksperymentalny, zamykający płytę „St. Anger” miał tylko dwa wyjścia na scenę – podczas koncertów Bridge School Benefit 27-18 października 2007 r.

„Escape” (1984)

Niedoceniany moment z „Ride The Lightning” miał premierę na żywo 23 czerwca 2012 r. Metallica zagrała cały album na swoim festiwalu Orion Music + More. I to na tyle. Jeśli zespół chciałby wykonać ten utwór przy okazji następnej trasy, to nie narzekalibyśmy.

„To Live Is To Die” (1988)

Epicki instrumental jest najdłuższym utworem z albumu „ …And Justice For All”, trwa 9 minut 48 sekund. Napisanie utworu przypisuje się Cliffowi Burtonowi, który zginął dwa lata wcześniej w wypadku autobusowym, kiedy zespół przemierzał przez Dorarp w Szwecji. Dzieło otwierało koncert z okazji trzydziestolecia zespołu w Fillmore, w San Francisco 7 grudnia 2011 r., i od tamtej pory nie zostało zagrane ani razu.

„Sweet Amber” (2003)

Numer z albumu „St. Anger” miał premierę w Lubbock (Teksas) na United Spirit Arena 4 września 2004 r. i od tamtej pory o nim nie słyszano. Plotki mówią, że jego duch krąży po miejscu, które mieści 15 tysięcy osób (pojemność tej Areny) nawołując twórców, żeby nie mówiono o nim jako beznadziejny.

Źródło

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *