Hair metal, pokłosie glamu, w minionym stuleciu był dla sceny tym, czym nu-metal jest dla niej w obecnym. Jeśli jednak dokonać rzeczy trudnej i odstawić na bok wizerunek hair metalowców, oraz zapomnieć o ich ciągotach do komercyjnego sukcesu, to można odnaleźć w tym stogu czupryn kilka ostrych igieł. Consequence of Sound opublikowało listę 10 albumów hair-metalowych, które nie są do dupy. Według redaktora tego szanowanego outletu to dla nich warto odstawić uprzedzenia:

Mötley Crüe – Too Fast For Love, (1981)

Hanoi Rocks – Self Destruction Blues, (1982)

Quiet Riot – Metal Health, (1983)

W.A.S.P. – W.A.S.P., (1984)

Ratt – Out of the Cellar, (1984)

Kix – Midnite Dynamite, (1985)

CInderella – Night Songs, (1986)

Def Leppard – Hysteria, (1987)

Faster Pussycat – Faster Pussycat, (1987)

L.A. Guns – Cocked and Loaded, (1989)

hair metal

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *