Choć w świecie rocka niemal codziennie ktoś odchodzi przedwcześnie (wg badań średnio 25 lat wcześniej niż „normalni ludzie”), to niektórzy muzycy zdecydowanie dostali drugą szansę. Jedni byli o krok od śmierci, inni zaś umarli, lecz wrócili do żywych. Oto 10 dobrze znanych przypadków.

Taylor Hawkins (Foo Fighters)

W 2001 r. perkusista przedawkował heroinę, zapadł w śpiączkę na 2 tygodnie, a gdy się obudził, powiedział Dave’owi Grohlowi, który czuwał przy nim przez cały ten czas, żeby „spierdalał”. Dziś tego żałuje.

Phil Anselmo (Pantera, Down)

Po jednym z koncertów w Teksasie w 1996 r. przedawkował heroinę, a jego serce stanęło na 5 minut. Paramedycy przywrócili go do życia. Kilka dni później wydał oświadczenie: „Ja, Philip H. Anselmo, wstrzyknąłem sobie w rękę śmiertelną dawkę heroiny i byłem martwy od 4 do 5 minut.” Od tego czasu nie zażywał już twardych narkotyków.

Slash (Guns N’ Roses)

Uznano go za klinicznie martwego przez 8 minut po przedawkowaniu heroiny. Jak opowiadał wiele lat później, „dealerzy przyszli do hotelu o 5 rano, mieli wszystko i ja to wszystko wziąłem.” Zapaść nastąpiła, gdy szedł do windy. Sam mówi, że wystraszył tym samym pokojówkę, choć inne źródła podają, że pomoc wezwał perkusista Matt Sorum. Po powrocie do świata żywych – jak gdyby nigdy nic – poleciał na kolejny koncert. Według ich dawnego managera, Axl Rose miał rzekomo widzieć, jak „jego dusza opuściła wtedy jego ciało pod postacią kruka”, przez co wierzył, że jej miejsce zajął ktoś inny, czemu przypisywał dalszy rozpad zespołu.

Travis Baker (Blink-182)

W 2008 r. uszedł z życiem z katastrofy lotniczej, kiedy to leciał wraz z 5 innymi osobami i rozbił się w południowej Kalifornii. Wypadek przeżył jeszcze tylko DJ AM (rok później zmarł jednak w wyniku przedawkowania). W katastrofie zginęli dwaj piloci, ochroniarz, oraz asystent Bakera. On sam doznał poparzeń 2. i 3. stopnia, które pokryły 2/3 jego ciała. Mimo to po wyjściu z wraku osobiście zawiadomił służby ratunkowe.

travis baker plane crash

James Hetfield (Metallica)

W 1992 r. podczas koncertu w Montrealu, w trakcie wykonywania intro do „Fade To Black”, stanął na scenie w miejscu eksplozji efektów pirotechnicznych. Lars Ulrich wspominał potem, że wyglądał „jak pochodnia olimpijska”. Słup płonącego magnezu przyprawił go o poparzenia 2. i 3. stopnia, głównie na na nogach i rękach. Koncert przerwano, a Hetfielda z odchodzącą skórą przetransportowano do szpitala. Jason Newsted był wtedy pewien, że to oznacza koniec kariery zespołu.

Ozzy Osbourne (Black Sabbath)

Choć jakimś cudem nigdy nie przedawkował, to nieomal zginął na swojej posesji w wypadku na quadzie w 2003 r. W czasie jazdy trafił na wybój, wyskoczył w powietrze, a po upadku maszyna spadła na niego. Przestał oddychać, zrobił się niebieski i zapadł w śpiączkę z zapadniętym płucem, 8 złamanymi żebrami, obojczykiem i kręgiem. Resuscytacji z powodzeniem dokonał na miejscu jego osobisty ochroniarz.

ozzy osbourne wypadek na quadzie

ozzy osbourne wypadek

Scott Stapp (Creed)

W 2006r. w trakcie ciągu narkotykowo-alkoholowego w apartamencie w hotelu w Miami wydawało mu się, że lokum najechali policjanci, w związku z czym… wyskoczył z balkonu. Spadł z 12 metrów na jedną z poniższych kondygnacji. Kosztowało go to wiele złamań i pęknięcie czaszki. Szczęśliwym zrządzeniem losu uratował go raper T.I., który akurat wszedł do pokoju poniżej miejsca jego upadku (to był jedyny wolny pokój w hotelu), wyszedł na balkon i usłyszał jęczenie wiszącego i krwawiącego 2 metry nad nim Stappa, po czym wezwał pomoc.

Nikki Sixx (Mötley Crüe)

Na 2 dni przed Wigilią 1987 r. sprezentował sobie zastrzyk heroiny wystarczający, by zabić każdego. Jego również. Śmierć kliniczna trwała 2 minuty, a do życia przywrócił go zastrzyk z adrenaliny. Nikki wrócił następnie do mieszkania… by wstrzyknąć sobie heroinę raz jeszcze. W sumie przedawkował 6 razy w życiu. Jest czysty od 20 lat.

 

Dave Gahan (Depeche Mode)

W 1996 r. przedawkował po podaniu sobie zastrzyku „speedballa” – kokainy zmieszanej z heroiną. Oficjalnie był martwy przez 2 minuty. Po powrocie do żywych… został aresztowany za posiadanie narkotyków.

Al Jourgensen (Ministry)

Uznano go za martwego w skutek przedawkowania nie raz, nie dwa, a trzy razy. Dopiero wtedy – w 2007 r., kiedy to przy okazji utracił 65% krwi – „wystraszyło go to i dało mu poczucie śmiertelności.” Dziś wypija już tylko 2 butelki wina dziennie.

Napisz, co o tym myślisz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *